Opublikowano Dodaj komentarz

Dlaczego obfitość przyciąga obfitość?

W wielu duchowych naukach pojawia się zasada, która dla niektórych może wydawać się niesprawiedliwa: temu, kto ma, będzie dodane, a temu, kto nie ma, zostanie odebrane nawet to, co ma.

Na pierwszy rzut oka może to brzmieć jak opis świata materialnego, w którym bogaci stają się bogatsi. Jednak w rzeczywistości ta zasada dotyczy przede wszystkim stanu naszej świadomości.

Nie chodzi o to, ile posiadamy, lecz o to, z jakiej energii patrzymy na życie.

Energia, z której tworzysz swoje doświadczenia

Każdy człowiek funkcjonuje w określonym stanie emocjonalnym. Jedni częściej doświadczają wdzięczności, zaufania i spokoju, inni żyją w napięciu, lęku lub poczuciu braku.

Te stany nie są tylko emocjami. Są również energią, która wpływa na sposób, w jaki postrzegamy rzeczywistość i podejmujemy decyzje.

Według nauk Davida R. Hawkinsa poziom świadomości człowieka wpływa na to, jak interpretuje on wydarzenia i jakie doświadczenia pojawiają się w jego życiu.

Kiedy funkcjonujemy w stanie wdzięczności i zaufania, nasza percepcja zaczyna się rozszerzać. Zaczynamy dostrzegać więcej możliwości.

To właśnie dlatego obfitość często przyciąga kolejną obfitość.

Dlaczego energia braku wzmacnia brak

Jeśli umysł koncentruje się głównie na tym, czego nie ma, powstaje bardzo silny filtr percepcyjny.

Człowiek zaczyna zauważać przede wszystkim:

  • problemy
  • przeszkody
  • zagrożenia
  • niesprawiedliwości

Nawet dobre okazje mogą zostać niezauważone, ponieważ nie pasują do wewnętrznego obrazu świata.

Podświadomość ma tendencję do potwierdzania tego, w co już wierzy.

Jeśli ktoś głęboko wierzy, że życie jest trudne, będzie interpretował wiele sytuacji jako potwierdzenie tej myśli.

Wdzięczność jako zmiana perspektywy

Jednym z najprostszych sposobów zmiany energii jest praktyka wdzięczności.

Wdzięczność nie polega na udawaniu, że wszystko jest idealne. Polega na zauważeniu tego, co już jest dobre.

Może to być:

  • zdrowie
  • relacje
  • możliwość rozwoju
  • chwila spokoju w ciągu dnia

Kiedy zaczynamy regularnie dostrzegać te elementy, nasz umysł przestaje skupiać się wyłącznie na brakach.

Pojawia się poczucie, że życie już teraz zawiera wiele dobra.

Podświadomość a obfitość

Często za poczuciem braku stoją głęboko zakorzenione przekonania z dzieciństwa.

Na przykład:

  • pieniądze są trudne do zdobycia
  • na wszystko trzeba ciężko walczyć
  • inni mają więcej szczęścia

Te przekonania mogą działać w tle przez wiele lat, wpływając na decyzje i sposób postrzegania świata.

Dlatego w pracy z obfitością bardzo pomocna jest praca z podświadomością. Metody takie jak hipnoterapia pozwalają dotrzeć do źródła tych programów i je transformować.

Zaufanie i poddanie

Obfitość to nie tylko działanie. To również zaufanie.

Kiedy człowiek przestaje funkcjonować wyłącznie z poziomu lęku i zaczyna poddawać swoje sprawy Bogu, pojawia się większy spokój i otwartość na nowe możliwości.

Można powiedzieć w ciszy:

Poddaję Bogu moje troski i pozwalam, aby życie mnie prowadziło.

Taka postawa często zmienia sposób podejmowania decyzji i otwiera przestrzeń na nowe doświadczenia.

Obfitość zaczyna się od świadomości

Obfitość nie zaczyna się od pieniędzy ani od zewnętrznych okoliczności.

Zaczyna się od tego, jak postrzegamy życie.

Kiedy w świadomości pojawia się wdzięczność, zaufanie i gotowość do działania, zmienia się sposób, w jaki reagujemy na świat.

A kiedy zmienia się świadomość, zaczyna zmieniać się również rzeczywistość.

Opublikowano Dodaj komentarz

Energia wdzięczności a prawo obfitości

W wielu duchowych naukach pojawia się zasada, która na pierwszy rzut oka może wydawać się paradoksalna:
temu, kto ma, będzie dodane, a temu, kto nie ma, zostanie odebrane nawet to, co ma.

Nie chodzi tu jednak wyłącznie o dobra materialne. Ta zasada odnosi się przede wszystkim do stanu naszej świadomości.

To, z jakiej energii patrzymy na życie, w ogromnym stopniu wpływa na to, czego doświadczamy.

Energia braku i energia obfitości

Człowiek może funkcjonować w dwóch podstawowych stanach: w energii braku albo w energii obfitości.

Energia braku objawia się poprzez:

  • narzekanie
  • porównywanie się z innymi
  • skupienie na tym, czego jeszcze nie mamy
  • poczucie niesprawiedliwości

Umysł w takim stanie zaczyna widzieć coraz więcej powodów do niezadowolenia. Nawet jeśli w życiu pojawiają się dobre rzeczy, trudno je dostrzec.

Z kolei energia obfitości opiera się na wdzięczności.

Wdzięczność zmienia sposób patrzenia na rzeczywistość. Zamiast skupiać się na brakach, zaczynamy zauważać to, co już jest obecne w naszym życiu.

Dlaczego wdzięczność działa?

W naukach Davida R. Hawkinsa emocje mają określoną energię i wpływają na sposób postrzegania rzeczywistości.

Wdzięczność znajduje się znacznie wyżej w skali świadomości niż stany takie jak lęk, złość czy frustracja.

Kiedy zaczynamy świadomie praktykować wdzięczność, nasza percepcja zaczyna się rozszerzać. Umysł przestaje koncentrować się wyłącznie na problemach.

Zamiast tego pojawia się poczucie, że życie już teraz zawiera wiele dobra.

Podświadomość a poczucie obfitości

Bardzo często za poczuciem braku stoją podświadome przekonania, które powstały w dzieciństwie.

Mogą to być myśli takie jak:

  • pieniądze są trudne do zdobycia
  • trzeba ciężko walczyć o wszystko
  • inni mają więcej szczęścia

Te przekonania działają jak filtry, przez które interpretujemy rzeczywistość.

Dlatego w pracy z obfitością ważna jest również praca z podświadomością. Pomocna może być hipnoterapia, która pozwala dotrzeć do źródła takich programów i je transformować.

Wdzięczność jako codzienna praktyka

Praktyka wdzięczności może być bardzo prosta.

Każdego dnia można zatrzymać się na chwilę i zapytać siebie:

Za co dziś jestem wdzięczna?

Może to być coś bardzo zwyczajnego:

  • zdrowie
  • spokojny poranek
  • rozmowa z bliską osobą
  • możliwość pracy i rozwoju

Kiedy zaczynamy dostrzegać te drobne rzeczy, zmienia się nasza energia.

Obfitość a zaufanie

Wdzięczność otwiera również serce na zaufanie.

Można powiedzieć w ciszy:

Poddaję Bogu moje troski i dziękuję za wszystko, co już otrzymałam.

Ta postawa stopniowo zmienia sposób, w jaki doświadczamy życia.

Bo obfitość nie zaczyna się od tego, co posiadamy.
Zaczyna się od tego, z jakiej energii patrzymy na świat.

Opublikowano Dodaj komentarz

Obfitość zaczyna się w umyśle

Wiele osób marzy o życiu w obfitości. O poczuciu bezpieczeństwa finansowego, spełnieniu zawodowym i spokoju wewnętrznym.

Często jednak obfitość postrzegana jest wyłącznie jako coś zewnętrznego – jako ilość pieniędzy lub posiadanych rzeczy.

Tymczasem prawdziwe źródło obfitości znajduje się znacznie głębiej – w naszym wnętrzu, w umyśle.

Jak powstaje poczucie braku?

Poczucie braku bardzo często nie wynika z rzeczywistej sytuacji życiowej, lecz z wewnętrznych przekonań.

Jeśli w podświadomości istnieją programy takie jak:

  • nie zasługuję na więcej
  • pieniądze są trudne
  • życie jest walką

umysł zaczyna interpretować rzeczywistość przez pryzmat tych przekonań.

W efekcie nawet dobre okazje mogą zostać niezauważone lub odrzucone.

Podświadomość jako filtr rzeczywistości

Podświadomość działa jak filtr. To ona decyduje, na co zwracamy uwagę i jakie decyzje podejmujemy.

Dlatego dwie osoby w tej samej sytuacji mogą doświadczać życia zupełnie inaczej.

Jedna widzi możliwości, druga widzi wyłącznie przeszkody.

W naukach Davida R. Hawkinsa poziom świadomości wpływa na sposób postrzegania świata. Im wyższy poziom świadomości, tym większa zdolność dostrzegania możliwości i sensu w doświadczeniach.

Zmiana zaczyna się od świadomości

Praca nad obfitością zaczyna się od uważnej obserwacji własnych myśli i emocji.

Warto zadać sobie pytanie:

Czy częściej skupiam się na tym, co mam, czy na tym, czego mi brakuje? To proste pytanie może wiele ujawnić.

Brak wynika z pragnień. W dobie social mediów jesteśmy stale programowani pragnieniami, za którymi kryje się, że nam czegoś brakuje – program „nie mam”.

Transformacja przekonań

Zmiana przekonań wymaga pracy z podświadomością.

Bardzo pomocne są w tym procesie:

Hipnoterapia – pozwala dotrzeć do głęboko zapisanych przekonań i je zmienić.

Autohipnoza – pozwala na „szybsze” dotarcie do podświadomości i większą podatność na zmianę poprzez pozytywne sugestie

Uwalnianie emocji – pomaga rozpuścić emocje związane z poczuciem braku.

Kasowanie programów/przekonań/myśli – „Jestem nieograniczoną istotą, ogranicza mnie wyłącznie to, co utrzymuję w moim umyśle, nie ma żadnych zewnętrznych przyczyn. Kasuję tą myśl/przekonanie/program teraz. Już w to nie wierzę”

Ho’oponopono – pomaga oczyścić stare programy i przywrócić harmonię.

Poddanie Bogu/Sile Wyższej – element zaufania i wsparcia Źródła, nie musimy sami przechodzić tego procesu.

Zaufanie jako element obfitości

Obfitość to również zaufanie do życia.

Kiedy przestajemy działać wyłącznie z poziomu lęku i zaczynamy poddawać swoje sprawy Bogu, pojawia się większy spokój i otwartość.

Można powiedzieć:

Poddaję Bogu moje sprawy i pozwalam, aby życie mnie prowadziło.

To właśnie wtedy często pojawiają się nowe możliwości.

Obfitość to stan świadomości

Obfitość nie zaczyna się od tego, co znajduje się na koncie bankowym.

Zaczyna się od tego, jak postrzegamy życie.

Kiedy w świadomości pojawia się wdzięczność, zaufanie i gotowość do działania, rzeczywistość zaczyna się zmieniać.

Bo prawdziwa obfitość zawsze rodzi się najpierw w umyśle.

Opublikowano Dodaj komentarz

Cisza umysłu – dlaczego tak bardzo jej potrzebujemy

Współczesny świat jest pełen bodźców. Informacje docierają do nas nieustannie – wiadomości, media społecznościowe, rozmowy, powiadomienia, reklamy. Umysł rzadko ma chwilę prawdziwego odpoczynku.

Wiele osób nie zdaje sobie sprawy, że ich umysł znajduje się w stanie ciągłego przeciążenia. Nawet gdy ciało odpoczywa, myśli wciąż pracują.

To właśnie dlatego tak wielu ludzi doświadcza napięcia, trudności z koncentracją, problemów ze snem czy poczucia wewnętrznego chaosu.

Dlaczego umysł potrzebuje ciszy?

Cisza umysłu nie oznacza całkowitego braku myśli. Oznacza przestrzeń, w której myśli przestają dominować nad naszą świadomością.

W naukach David R. Hawkins podkreśla się, że kiedy umysł uspokaja się, naturalnie pojawia się wyższy poziom świadomości – spokój, akceptacja i miłość.

To właśnie w ciszy możemy naprawdę usłyszeć siebie.

Co zakłóca ciszę umysłu?

Najczęściej są to:

  • nadmiar informacji
  • ciągłe porównywanie się z innymi
  • zamartwianie się przyszłością
  • analizowanie przeszłości
  • nieustanne korzystanie z telefonu i mediów społecznościowych

Każdy z tych elementów utrzymuje umysł w stanie napięcia.

Jak przywrócić ciszę?

Cisza zaczyna się od prostych praktyk:

Obserwacja myśli
Zamiast walczyć z myślami, możemy zacząć je zauważać. Sama obserwacja stopniowo zmniejsza ich intensywność. Nie jesteśmy swoimi myślami.

Uwalnianie emocji
Wiele myśli jest powiązanych z niewyrażonymi emocjami. Kiedy emocje zostają uwolnione, umysł naturalnie się uspokaja.

Hipnoterapia
Stan hipnotyczny pozwala głęboko zrelaksować umysł i dotrzeć do podświadomych napięć.

Wdzięczność i poddanie
Kiedy przestajemy walczyć z rzeczywistością i zaczynamy poddawać ją Bogu, pojawia się głęboki spokój.

Cisza to przestrzeń dla świadomości

W ciszy zaczynamy dostrzegać rzeczy, które wcześniej były niewidoczne. Pojawia się większa jasność, intuicja i poczucie sensu.

Cisza nie jest pustką.
Cisza jest przestrzenią, w której może pojawić się prawdziwa świadomość.

Opublikowano Dodaj komentarz

Największa iluzja ego – potrzeba posiadania racji

Jednym z najczęstszych powodów konfliktów między ludźmi nie jest brak miłości, lecz potrzeba posiadania racji.

Ego pragnie udowodnić, że to ono ma rację, że jego sposób widzenia świata jest właściwy, a inni się mylą. Na pierwszy rzut oka wydaje się to naturalne. W rzeczywistości jednak to pragnienie prowadzi do cierpienia.

Dlaczego tak bardzo chcemy mieć rację?

Posiadanie racji daje ego poczucie bezpieczeństwa i przewagi. Umysł interpretuje to jako potwierdzenie własnej wartości.

Problem polega na tym, że kiedy bronimy swojej racji za wszelką cenę, zamykamy się na zrozumienie drugiego człowieka.

W naukach Davida R. Hawkinsa ten stan  łączy się z poziomem dumy – energii, która może utrudniać rozwój świadomości.

Konflikty rodzą się z identyfikacji z poglądami

Kiedy ktoś kwestionuje nasze zdanie, umysł często odbiera to jak atak na nas samych. Wtedy pojawia się potrzeba obrony.

W rzeczywistości poglądy są tylko interpretacjami rzeczywistości.

Nie definiują tego, kim naprawdę jesteśmy.

Czy ważniejsze jest mieć rację czy być szczęśliwym?

To pytanie może zmienić sposób patrzenia na wiele sytuacji.

Czasem można odpuścić dyskusję, nawet jeśli wiemy, że mamy rację. Nie dlatego, że się poddajemy, ale dlatego, że relacja i spokój są ważniejsze niż zwycięstwo w sporze.

Uwolnienie się od potrzeby racji

Pomocne w tym procesie mogą być:

Obserwacja własnych reakcji – zauważenie momentu, w którym pojawia się potrzeba udowodnienia czegoś.

Uwalnianie emocji – często za potrzebą racji kryje się lęk lub poczucie zagrożenia.

Poddanie – gotowość, aby pozwolić sytuacji być taką, jaka jest.

Kiedy przestajemy walczyć o rację, pojawia się coś znacznie cenniejszego – spokój.

Opublikowano Dodaj komentarz

Dlaczego życie czasem zatrzymuje Cię w miejscu?

W życiu wielu osób pojawiają się momenty, kiedy wszystko nagle zwalnia. Plany się nie realizują, pojawiają się trudności, a droga, która wcześniej wydawała się jasna, nagle staje się niepewna.

Często interpretujemy takie momenty jako porażkę lub brak szczęścia.

Tymczasem bardzo często są one zaproszeniem do głębszej zmiany.

Kryzys jako moment transformacji

Kiedy wszystko działa zgodnie z planem, rzadko zadajemy sobie pytania o sens życia czy kierunek, w którym zmierzamy.

Dopiero trudności skłaniają nas do refleksji.

W wielu przypadkach kryzys pojawia się wtedy, gdy dotychczasowy sposób życia przestaje być zgodny z naszym wewnętrznym rozwojem.

Co próbuje pokazać nam życie?

Zatrzymanie może być sygnałem, że:

  • działamy z poziomu lęku zamiast z poziomu miłości
  • podążamy drogą, która nie jest zgodna z naszym wnętrzem
  • ignorujemy ważne emocje
  • potrzebujemy zmiany świadomości

Według nauk Davida R. Hawkinsa rozwój świadomości wymaga pracy z emocjami, które przez lata były tłumione.

Jak przejść przez taki etap?

Najważniejsze jest zatrzymanie się i uważność.

Pomocne mogą być:

Hipnoterapia – pomaga dotrzeć do głębokich przyczyn blokad.

Uwalnianie emocji – pozwala rozpuścić napięcia nagromadzone w podświadomości.

Ho’oponopono – pomaga przywrócić harmonię w relacji z życiem.

Ważna jest również praktyka poddania.

Można powiedzieć:

Poddaję Bogu tę sytuację i proszę o prowadzenie.

Zatrzymanie nie jest końcem drogi

Czasami to właśnie moment zatrzymania otwiera nowy rozdział.

To chwila, w której możemy zobaczyć swoje życie z większej perspektywy i podjąć decyzje bardziej zgodne z prawdą naszego serca.

Opublikowano Dodaj komentarz

Dlaczego tak trudno odpuścić kontrolę?

Wiele osób doświadcza napięcia, stresu i wewnętrznego zmęczenia, nie rozumiejąc do końca, skąd ono się bierze. Jednym z głównych źródeł cierpienia jest potrzeba kontrolowania życia – wydarzeń, przyszłości, a często także innych ludzi, innymi słowy pragnienie kontroli.

Umysł próbuje przewidzieć wszystko, zabezpieczyć każdą sytuację i upewnić się, że rzeczy potoczą się dokładnie tak, jak zaplanowaliśmy. Problem polega na tym, że życie nie podlega pełnej kontroli. Kiedy próbujemy je kontrolować, pojawia się napięcie.

Według nauk Davida R. Hawkinsa potrzeba kontroli często wynika z lęku. Umysł wierzy, że tylko poprzez kontrolowanie rzeczywistości może zapewnić sobie bezpieczeństwo.

Kontrola jako mechanizm obronny

Potrzeba kontroli często powstaje bardzo wcześnie – w dzieciństwie. Jeśli ktoś doświadczał chaosu, braku stabilności albo poczucia zagrożenia, jego podświadomość może wykształcić przekonanie, że trzeba stale czuwać.

W dorosłym życiu może to wyglądać tak:

  • nadmierne analizowanie wszystkiego
  • trudność w zaufaniu ludziom
  • napięcie, gdy coś nie idzie zgodnie z planem
  • potrzeba wpływania na decyzje innych

Choć wydaje się, że kontrola daje bezpieczeństwo, w rzeczywistości utrzymuje umysł w ciągłym napięciu.

Prawdziwy spokój pojawia się w poddaniu

Moment przełomu następuje wtedy, gdy zaczynamy rozumieć, że nie wszystko musi być kontrolowane.

Poddanie nie oznacza rezygnacji ani bierności. Oznacza zgodę na to, że życie jest większe niż nasze plany.

Można w ciszy powiedzieć:

Poddaję Bogu wszystkie sprawy, których nie jestem w stanie kontrolować.

Ta postawa stopniowo rozpuszcza napięcie i otwiera przestrzeń na zaufanie.

Jak pomóc sobie w procesie odpuszczania kontroli?

W pracy z podświadomością bardzo pomocne są:

Hipnoterapia – pozwala dotrzeć do źródła lęku, który stoi za potrzebą kontroli.
Uwalnianie emocji/Poddanie – pomaga rozpuścić napięcie, które gromadziło się przez lata.
Ho’oponopono – przywraca wewnętrzną harmonię i akceptację.

Kiedy umysł przestaje walczyć z rzeczywistością, pojawia się coś niezwykle cennego – spokój.

Opublikowano Dodaj komentarz

Dlaczego przyciągasz wciąż podobne relacje?

Wiele osób zauważa pewien powtarzający się schemat w swoim życiu. Zmieniają się partnerzy, przyjaciele lub współpracownicy, ale dynamika relacji pozostaje bardzo podobna.

Może pojawiać się:

  • poczucie odrzucenia
  • brak docenienia
  • trudność w zaufaniu
  • konflikty o podobnym charakterze

To nie przypadek. W dużej mierze nasze relacje odzwierciedlają programy zapisane w podświadomości.

Podświadome wzorce relacji

Pierwsze doświadczenia relacyjne powstają w dzieciństwie. To wtedy uczymy się:

  • czym jest miłość
  • jak wygląda bliskość
  • czy jesteśmy ważni i wystarczający

Jeśli w tym okresie pojawiły się emocje takie jak odrzucenie, krytyka czy brak akceptacji, podświadomość zapisuje określony wzorzec relacji.

W dorosłym życiu możemy nieświadomie przyciągać sytuacje, które ten wzorzec potwierdzają.

Podświadomość szuka tego, co znane

Umysł ma tendencję do powtarzania tego, co jest znane – nawet jeśli nie jest to dla nas dobre.

Dlatego ktoś może wielokrotnie wchodzić w relacje z osobami emocjonalnie niedostępnymi lub krytycznymi.

Nie dlatego, że tego chce świadomie, ale dlatego, że podświadomość próbuje odtworzyć stary zapis.

Jak przerwać ten schemat?

Pierwszym krokiem jest uświadomienie sobie wzorca.

Kolejnym – dotarcie do jego źródła.

W tym miejscu bardzo pomocna jest hipnoterapia regresyjna, która pozwala zobaczyć moment, w którym powstał pierwszy zapis emocjonalny.

Kiedy emocje zostają uwolnione, a przekonania zmienione, relacje zaczynają się zmieniać w naturalny sposób.

Nie dlatego, że próbujemy kontrolować innych, lecz dlatego, że zmienia się nasza energia i poziom świadomości.

W swojej pracy łączę hipnoterapię z uwalnianiem emocji, kasowaniem programów metodą Hawkinsa, a także wplatam w proces hooponopono.

Zachęcam to zatrzymania i uważności. Życie jest w TU i TERAZ.

Opublikowano Dodaj komentarz

Czy naprawdę możesz zmienić swoją podświadomość?

Wiele osób słyszało o podświadomości, ale nie do końca rozumie, jak ogromny wpływ ma ona na codzienne życie.

Szacuje się, że większość naszych decyzji, reakcji emocjonalnych i zachowań wynika właśnie z zapisów znajdujących się w podświadomości.

To tam znajdują się:

  • przekonania o sobie, o innych, o świecie
  • wzorce relacji
  • reakcje na stres
  • emocjonalne wspomnienia z przeszłości

Jak powstają programy w podświadomości?

Programy tworzą się głównie w dzieciństwie. W tym okresie umysł jest szczególnie podatny na sugestie i bardzo intensywnie zapisuje doświadczenia.

Jedno zdanie usłyszane w dzieciństwie może stać się przekonaniem na całe życie.

Na przykład:

  • nie jestem wystarczająca
  • pieniądze są trudne do zdobycia
  • nie można nikomu ufać

Te przekonania działają później jak niewidzialne filtry, przez które interpretujemy rzeczywistość.

Dlaczego zmiana bywa trudna?

Problem polega na tym, że wiele osób próbuje zmienić swoje życie wyłącznie na poziomie świadomego myślenia.

Tymczasem główne programy działają głębiej – w podświadomości.

Dlatego czasem mimo wysiłku pojawia się wrażenie, że życie wciąż wraca do tych samych schematów.

Jak można zmienić zapisy podświadomości?

Istnieje kilka metod, które pomagają w pracy z podświadomością:

Hipnoterapia – umożliwia bezpośredni kontakt z podświadomością i transformację zapisanych programów.

Uwalnianie emocji – pozwala rozpuścić energię emocjonalną związaną z dawnymi doświadczeniami.

Ho’oponopono – pomaga oczyścić stare zapisy i przywrócić harmonię.

W naukach Davida R. Hawkinsa kluczowe jest także poddanie – gotowość, by pozwolić starym programom odejść.

Prawdziwa zmiana zaczyna się w świadomości

Kiedy zaczynamy obserwować swoje reakcje i rozumieć ich źródło, pojawia się przestrzeń na transformację.

Podświadomość nie jest czymś stałym i niezmiennym. Można ją przeprogramować.

A kiedy zmieniają się zapisy w podświadomości, zmienia się również sposób, w jaki doświadczamy życia.

Opublikowano Dodaj komentarz

Jak radzić sobie ze stosami emocjonalnymi?

Czasem jedno zdanie, drobna sytuacja lub czyjeś zachowanie wywołuje w nas bardzo silną reakcję. Złość, smutek, lęk czy poczucie odrzucenia pojawiają się nagle i wydają się nieproporcjonalne do tego, co właśnie się wydarzyło.

Dzieje się tak dlatego, że często nie reagujemy tylko na teraźniejszość. Reagujemy na całe „stos” emocji zgromadzonych w podświadomości.

Jedno wydarzenie uruchamia wiele wcześniejszych doświadczeń zapisanych w pamięci emocjonalnej.

Czym są stosy emocjonalne?

Stosy emocjonalne powstają wtedy, gdy w przeszłości nie mieliśmy przestrzeni, aby w pełni przeżyć i uwolnić emocje.

Dziecko, które doświadcza:

  • odrzucenia
  • krytyki
  • poczucia niesprawiedliwości
  • braku akceptacji

często tłumi emocje, ponieważ nie ma możliwości ich wyrazić ani zrozumieć.

Z czasem kolejne podobne doświadczenia dokładają się do tego samego miejsca w podświadomości. Powstaje emocjonalny „stos”.

W dorosłym życiu wystarczy niewielki impuls, aby cały ten zgromadzony ładunek się aktywował.

W naukach David R. Hawkins mówi się o tym, że emocje mają swoją energię i mogą być utrzymywane w polu świadomości przez wiele lat, dopóki nie zostaną świadomie uwolnione. Zaczynając pracę z emocjami i ich uwalnianie, prędzej czy później dochodzi do sytuacji, w którym docieramy do stłumionych emocji, które z nas wychodzą. To normalne, grunt, to wiedzieć, co z tym robić. Na pewno nie poddawać się, uwalniać, poddawać, aż do skutku i prosić o wsparcie.

Dlaczego sama kontrola emocji nie działa?

Wiele osób próbuje radzić sobie z emocjami poprzez kontrolę lub tłumienie. Starają się być spokojne, racjonalne, opanowane.

Problem polega na tym, że tłumione emocje nie znikają.
One odkładają się w podświadomości.

Z czasem mogą przejawiać się jako:

  • nagłe wybuchy złości
  • chroniczne napięcie
  • lęk
  • trudności w relacjach
  • poczucie przeciążenia emocjonalnego
  • symptomy chorobowe w ciele

Dlatego kluczem nie jest walka z emocjami, ale ich świadome uwolnienie.

Uwalnianie emocji – pozwolić uczuciu być

Jedną z najprostszych i najgłębszych metod pracy z emocjami jest ich świadome obserwowanie i pozwolenie, aby były obecne bez oporu.

Kiedy pojawia się emocja:

  • zatrzymaj się
  • skieruj uwagę na ciało
  • zauważ, gdzie czujesz napięcie

Nie analizuj historii, która ją wywołała. Skup się na samym odczuciu.

Pozwól emocji istnieć bez walki.

W wielu przypadkach samo pełne dopuszczenie uczucia powoduje, że zaczyna się ono rozpuszczać.

Ho’oponopono – uzdrawianie relacji z emocją

Praktyka ho’oponopono pomaga uzdrowić relację z tym, co przeżywamy. Zamiast walczyć z emocją, przyjmujemy odpowiedzialność za to, że pojawiła się w naszym doświadczeniu.

Można w ciszy powiedzieć:

Przepraszam.
Proszę wybacz mi.
Dziękuję.
Kocham Cię.

Te słowa kierowane są do samego siebie, do sytuacji i do życia. Pomagają rozpuścić napięcie i przywrócić harmonię w świadomości.

Hipnoterapia – dotarcie do źródła emocji

Czasem stos emocjonalny jest tak duży, że trudno uwolnić go tylko poprzez obserwację.

W takich momentach bardzo pomocna jest hipnoterapia. Stan hipnotyczny pozwala dotrzeć do podświadomości i zobaczyć moment, w którym powstał pierwszy zapis emocjonalny.

Często okazuje się, że silna reakcja w dorosłym życiu ma swoje źródło w wydarzeniu z dzieciństwa.

Kiedy osoba może zobaczyć to wydarzenie z nowej perspektywy i uwolnić emocje, napięcie zgromadzone przez lata zaczyna znikać.

Poddanie – najgłębszy etap procesu

Po obserwacji i dopuszczeniu emocji pojawia się jeszcze jeden ważny krok: poddanie.

Poddanie nie oznacza rezygnacji ani słabości. Oznacza zgodę na to, aby emocja została uwolniona bez dalszej walki.

Można w tym momencie powiedzieć:

Poddaję Bogu ten lęk, tę złość i cały ciężar, który niosłam tak długo.

Wiele osób doświadcza wtedy głębokiej ulgi.

Prośba o wsparcie Góry

Nie wszystko musimy przechodzić sami. W duchowej pracy ważna jest również gotowość do proszenia o wsparcie wyższej inteligencji, którą można nazwać Bogiem, Źródłem czy po prostu Górą.

Kiedy emocja jest bardzo silna, można powiedzieć:

Proszę o wsparcie Góry w uwolnieniu tego ciężaru.
Pozwalam, aby ta energia została uzdrowiona.

Ta intencja otwiera przestrzeń na proces transformacji.

Emocje nie są wrogiem

Najważniejsze jest zrozumienie, że emocje nie pojawiają się przeciwko nam.

Są sygnałem z podświadomości. Informacją o tym, że jakaś część naszego doświadczenia potrzebuje uwagi, akceptacji i uwolnienia.

Kiedy przestajemy walczyć z emocjami, a zaczynamy je rozumieć, stosy emocjonalne stopniowo zaczynają się rozpuszczać.

A wraz z nimi pojawia się coś bardzo cennego – lekkość, spokój i większa przestrzeń na miłość w naszym życiu.