Opublikowano Dodaj komentarz

Czym jest prawdziwy rozwój i dlaczego samo „manifestowanie” nie zmieni życia

W ostatnich latach rozwój duchowy i osobisty stał się bardzo popularny. Internet pełen jest przekazów mówiących, że wystarczy odpowiednio myśleć, wizualizować, powtarzać afirmacje albo podnosić wibracje, aby przyciągnąć idealne życie.

Wiele osób zaczyna wierzyć, że rozwój polega wyłącznie na dobrym samopoczuciu, unikaniu trudnych emocji i czekaniu, aż rzeczywistość sama się zmieni.

Problem polega na tym, że prawdziwa transformacja nie dzieje się od samego myślenia o zmianie. Nie polega również na uciekaniu od rzeczywistości, udawaniu wysokiej świadomości ani na duchowym ego.

Prawdziwy rozwój wymaga konfrontacji ze sobą, działania i codziennej pracy z własnym umysłem.

Duchowość nie zastępuje działania

Wiele osób wpada w pułapkę tzw. magicznego rozwoju. Człowiek ogląda materiały motywacyjne, tworzy tablice marzeń, wizualizuje bogactwo i powtarza afirmacje, ale jednocześnie:

  • nie zmienia swoich nawyków,
  • nie bierze odpowiedzialności za swoje życie,
  • nie pracuje z emocjami,
  • nie wychodzi ze strefy komfortu,
  • nie podejmuje realnych działań.

W efekcie pojawia się frustracja i rozczarowanie:

  • przecież manifestuję,
  • dużo medytuję,
  • słucham afirmacji,
  • pracuję z energią,
  • dlaczego moje życie się nie zmienia?

Ponieważ sama wyobraźnia bez działania i transformacji podświadomości  nie wystarcza.

Podświadomość zawsze wygra z chwilową motywacją

Człowiek może świadomie pragnąć sukcesu, zdrowia czy obfitości, ale jeżeli głęboko w podświadomości utrzymuje programy:

  • nie zasługuję,
  • jestem niewystarczająca,
  • świat jest niebezpieczny,
  • boję się porażki,
  • boję się oceny,
  • sukces oznacza cierpienie,

to zaczyna sabotować samego siebie.

Dlatego wiele osób:

  • odkłada działania,
  • szybko traci motywację,
  • wraca do starych schematów,
  • żyje w chaosie,
  • ciągle zaczyna od nowa.

Prawdziwy rozwój to nie chwilowa ekscytacja, lecz systematyczna transformacja własnych reakcji, emocji i programów zapisanych w podświadomości.

Rozwój wymaga dyscypliny

Wiele osób chce szybkich efektów bez zmiany codziennych zachowań. Tymczasem świadomość buduje się poprzez regularność.

Nie wystarczy:

  • raz pomedytować,
  • obejrzeć inspirujący film,
  • przeczytać książkę rozwojową,
  • zrobić jedną sesję hipnoterapii.

Tak samo jak ciało potrzebuje regularnego ruchu, tak umysł potrzebuje codziennego treningu.

Prawdziwy rozwój to między innymi:

  • obserwacja własnych myśli,
  • świadome wybieranie nowych reakcji,
  • praca z emocjami,
  • transformowanie przekonań,
  • odpowiedzialność za swoje życie,
  • dyscyplina mentalna,
  • działanie mimo oporu.

To proces.

Samo pozytywne myślenie nie uzdrawia podświadomości

Jednym z największych błędów jest wypieranie trudnych emocji pod przykrywką „pozytywności”.

Człowiek mówi:

  • wszystko jest dobrze,
  • jestem szczęśliwa,
  • mam wysokie wibracje,

ale wewnętrznie nadal nosi:

  • lęk,
  • złość,
  • poczucie winy,
  • żal,
  • wstyd,
  • brak akceptacji siebie.

Tłumione emocje nie znikają. One nadal działają w podświadomości i wpływają na codzienne życie.

Zgodnie z naukami Davida R. Hawkinsa rozwój polega na świadomym uwalnianiu emocji, a nie na udawaniu, że ich nie ma.

To ogromna różnica.

Duchowe ego potrafi zatrzymać rozwój

Niektóre osoby zaczynają utożsamiać rozwój z poczuciem wyjątkowości:

  • ja jestem bardziej świadoma,
  • mam wyższe wibracje,
  • inni są nieświadomi,
  • jestem bardziej rozwinięta duchowo.

To również pułapka ego.

Prawdziwa świadomość prowadzi do większej pokory, spokoju i akceptacji, a nie do wywyższania się nad innych.

Człowiek naprawdę rozwijający się:

  • mniej ocenia,
  • mniej walczy,
  • bardziej obserwuje siebie,
  • bierze odpowiedzialność za własne reakcje,
  • przestaje obwiniać świat za swoje emocje.

Rozwój to zmiana codziennego życia

Najłatwiej mówić o świadomości podczas medytacji czy oglądania inspirujących treści. Prawdziwy rozwój widać jednak w codzienności.

W pytaniach:

  • jak reagujesz pod presją,
  • jak traktujesz innych,
  • czy potrafisz zachować spokój,
  • czy bierzesz odpowiedzialność za swoje emocje,
  • czy dotrzymujesz słowa danego sobie,
  • czy potrafisz działać mimo lęku,
  • czy wracasz do starych schematów.

Świadomość bez praktyki staje się jedynie teorią.

Działanie tworzy energię

Wiele osób czeka:

  • aż poczuje motywację,
  • aż zniknie lęk,
  • aż będzie idealny moment,
  • aż pojawi się pewność.

Tymczasem bardzo często energia pojawia się dopiero w działaniu.

Człowiek nie buduje pewności siebie przez myślenie o działaniu, lecz przez realne doświadczenie.

Każda mała decyzja:

  • wzmacnia nowe połączenia neuronalne,
  • buduje sprawczość,
  • zmienia obraz siebie w podświadomości,
  • pokazuje umysłowi, że zmiana jest możliwa.

Dlatego prawdziwy rozwój nie polega na biernym czekaniu, aż wszechświat wszystko przyniesie. Polega na współtworzeniu rzeczywistości poprzez świadomość, emocje i działanie.

Rozwój duchowy nie polega na ucieczce od życia

Niektórzy próbują używać duchowości jako sposobu ucieczki od problemów:

  • od relacji,
  • od odpowiedzialności,
  • od finansów,
  • od emocji,
  • od działania.

Jednak prawdziwa transformacja nie polega na odrywaniu się od życia, lecz na bardziej świadomym uczestniczeniu w nim.

Rozwój nie oznacza siedzenia na kanapie i czekania na cuda. Oznacza:

  • świadomą pracę z umysłem,
  • zmianę nawyków,
  • regularną praktykę,
  • uwalnianie emocji,
  • gotowość do konfrontacji z własnym cieniem,
  • konsekwentne działanie.

Jak odróżnić prawdziwy rozwój od iluzji

Prawdziwy rozwój:

  • zwiększa spokój,
  • daje większą odpowiedzialność,
  • pomaga wychodzić z roli ofiary,
  • prowadzi do większej świadomości emocji,
  • zmienia codzienne zachowania,
  • uczy dyscypliny i obecności,
  • pomaga budować dojrzałość emocjonalną.

Iluzja rozwoju:

  • daje chwilową ekscytację,
  • uzależnia od ciągłego konsumowania treści,
  • obiecuje szybkie efekty bez pracy,
  • wzmacnia duchowe ego,
  • zachęca do unikania trudnych emocji,
  • oddziela człowieka od rzeczywistości.

To ogromna różnica.

Prawdziwa transformacja zaczyna się od uczciwości wobec siebie

Rozwój zaczyna się wtedy, kiedy człowiek przestaje udawać przed sobą:

  • że wszystko wie,
  • że jest już „na wysokim poziomie”,
  • że nie ma w nim lęku czy bólu,
  • że sama wiedza wystarczy.

Dopiero szczerość wobec siebie otwiera przestrzeń na realną zmianę.

Transformacja wymaga czasu, cierpliwości i codziennej praktyki. Nie ma drogi na skróty.

Można wspierać ten proces poprzez:

  • hipnoterapię,
  • autohipnozę,
  • medytację,
  • pracę z emocjami,
  • ho’oponopono,
  • świadomą obserwację umysłu,
  • regularne działania zgodne z nową wersją siebie.

To właśnie codzienne wybory budują nowe życie.

Opublikowano Dodaj komentarz

Dlaczego życie czasem zatrzymuje Cię w miejscu?

W życiu wielu osób pojawiają się momenty, kiedy wszystko nagle zwalnia. Plany się nie realizują, pojawiają się trudności, a droga, która wcześniej wydawała się jasna, nagle staje się niepewna.

Często interpretujemy takie momenty jako porażkę lub brak szczęścia.

Tymczasem bardzo często są one zaproszeniem do głębszej zmiany.

Kryzys jako moment transformacji

Kiedy wszystko działa zgodnie z planem, rzadko zadajemy sobie pytania o sens życia czy kierunek, w którym zmierzamy.

Dopiero trudności skłaniają nas do refleksji.

W wielu przypadkach kryzys pojawia się wtedy, gdy dotychczasowy sposób życia przestaje być zgodny z naszym wewnętrznym rozwojem.

Co próbuje pokazać nam życie?

Zatrzymanie może być sygnałem, że:

  • działamy z poziomu lęku zamiast z poziomu miłości
  • podążamy drogą, która nie jest zgodna z naszym wnętrzem
  • ignorujemy ważne emocje
  • potrzebujemy zmiany świadomości

Według nauk Davida R. Hawkinsa rozwój świadomości wymaga pracy z emocjami, które przez lata były tłumione.

Jak przejść przez taki etap?

Najważniejsze jest zatrzymanie się i uważność.

Pomocne mogą być:

Hipnoterapia – pomaga dotrzeć do głębokich przyczyn blokad.

Uwalnianie emocji – pozwala rozpuścić napięcia nagromadzone w podświadomości.

Ho’oponopono – pomaga przywrócić harmonię w relacji z życiem.

Ważna jest również praktyka poddania.

Można powiedzieć:

Poddaję Bogu tę sytuację i proszę o prowadzenie.

Zatrzymanie nie jest końcem drogi

Czasami to właśnie moment zatrzymania otwiera nowy rozdział.

To chwila, w której możemy zobaczyć swoje życie z większej perspektywy i podjąć decyzje bardziej zgodne z prawdą naszego serca.

Opublikowano Dodaj komentarz

Czy naprawdę możesz zmienić swoją podświadomość?

Wiele osób słyszało o podświadomości, ale nie do końca rozumie, jak ogromny wpływ ma ona na codzienne życie.

Szacuje się, że większość naszych decyzji, reakcji emocjonalnych i zachowań wynika właśnie z zapisów znajdujących się w podświadomości.

To tam znajdują się:

  • przekonania o sobie, o innych, o świecie
  • wzorce relacji
  • reakcje na stres
  • emocjonalne wspomnienia z przeszłości

Jak powstają programy w podświadomości?

Programy tworzą się głównie w dzieciństwie. W tym okresie umysł jest szczególnie podatny na sugestie i bardzo intensywnie zapisuje doświadczenia.

Jedno zdanie usłyszane w dzieciństwie może stać się przekonaniem na całe życie.

Na przykład:

  • nie jestem wystarczająca
  • pieniądze są trudne do zdobycia
  • nie można nikomu ufać

Te przekonania działają później jak niewidzialne filtry, przez które interpretujemy rzeczywistość.

Dlaczego zmiana bywa trudna?

Problem polega na tym, że wiele osób próbuje zmienić swoje życie wyłącznie na poziomie świadomego myślenia.

Tymczasem główne programy działają głębiej – w podświadomości.

Dlatego czasem mimo wysiłku pojawia się wrażenie, że życie wciąż wraca do tych samych schematów.

Jak można zmienić zapisy podświadomości?

Istnieje kilka metod, które pomagają w pracy z podświadomością:

Hipnoterapia – umożliwia bezpośredni kontakt z podświadomością i transformację zapisanych programów.

Uwalnianie emocji – pozwala rozpuścić energię emocjonalną związaną z dawnymi doświadczeniami.

Ho’oponopono – pomaga oczyścić stare zapisy i przywrócić harmonię.

W naukach Davida R. Hawkinsa kluczowe jest także poddanie – gotowość, by pozwolić starym programom odejść.

Prawdziwa zmiana zaczyna się w świadomości

Kiedy zaczynamy obserwować swoje reakcje i rozumieć ich źródło, pojawia się przestrzeń na transformację.

Podświadomość nie jest czymś stałym i niezmiennym. Można ją przeprogramować.

A kiedy zmieniają się zapisy w podświadomości, zmienia się również sposób, w jaki doświadczamy życia.

Opublikowano Dodaj komentarz

Proces wyjścia z roli ofiary – odzyskanie swojej mocy

Wielu ludzi nieświadomie funkcjonuje w roli ofiary. Nie dlatego, że są słabi, ale dlatego, że kiedyś nauczyli się, że to jedyny sposób przetrwania.

Rola ofiary często powstaje w dzieciństwie – w środowisku, gdzie dziecko nie miało wpływu na sytuację. Aby poradzić sobie z emocjami, podświadomość tworzy program: świat jest przeciwko mnie, inni mają nade mną władzę, nic ode mnie nie zależy.

Ten program może działać przez całe dorosłe życie.

Jak rozpoznać rolę ofiary?

Rola ofiary nie zawsze wygląda dramatycznie. Często jest subtelna i ukryta w codziennych myślach:

  • Dlaczego to zawsze mnie spotyka?
  • Ludzie mnie wykorzystują.
  • Nie mam wyboru.
  • Nic się nie zmieni.
  • Rola ofiary w ujęciu Hawkinsa to wszystkie emocje poniżej 200.

Studium przypadku – kiedy bezsilność była strategią

Klientka, 36 lat, mówiła:
Ciągle trafiam na ludzi, którzy mnie zawodzą.

W relacjach przyciągała partnerów, którzy byli emocjonalnie niedostępni. W pracy często czuła się niedoceniona.

Podczas regresji pojawiło się wspomnienie z dzieciństwa: konflikt między rodzicami. Mała dziewczynka próbowała ich pogodzić, ale nikt jej nie słuchał.

Powstało wtedy przekonanie:
Nie mam wpływu na to, co się dzieje.

To doświadczenie stworzyło podświadomy wzorzec bezsilności.

Uwolnienie programu

W stanie hipnotycznym Klientka mogła zobaczyć tę scenę z nowej perspektywy. Zamiast czuć się małą, bezradną dziewczynką, zobaczyła, że była tylko dzieckiem w sytuacji dorosłych problemów.

Podczas sesji strach został zneutralizowany, błędne przekonania oraz fałszywe poczucie winy. Program bezsilności został skasowany.

Co zmienia się po wyjściu z roli ofiary?

Zmiana nie polega na tym, że świat nagle staje się idealny. Zmienia się Twoja relacja z rzeczywistością.

Zaczynasz:

  • podejmować decyzje zamiast narzekać
  • brać odpowiedzialność za swoje wybory
  • przestawać obwiniać innych za swoje emocje

Najważniejsze jest odzyskanie sprawczości.

Bo dopóki wierzysz, że inni mają władzę nad Twoim życiem – oddajesz swoją moc.

Opublikowano Dodaj komentarz

Dlaczego stawiamy opór temu, co trwa w naszym życiu

Mechanizmy oporu wobec emocji – perspektywa pracy z podświadomością

Jako hipnoterapeutka obserwuję ten sam mechanizm, niezależnie od historii klienta, problemu czy etapu życia:
to, czemu stawiamy opór, trwa.

Nie dlatego, że los jest przeciwko nam.
Nie dlatego, że coś jest z nami nie tak.
Ale dlatego, że opór jest jednym z najsilniejszych mechanizmów podtrzymujących dany stan w podświadomości.

Opór nie jest słabością – jest strategią ochronną

Opór wobec emocji nie pojawia się bez powodu.
Na poziomie podświadomości jest on strategią ochronną, która miała nas kiedyś uchronić przed bólem.

Jeśli jako dziecko:

  • nie było przestrzeni na wyrażanie emocji
  • emocje były karane lub ignorowane
  • trzeba było być silną, grzeczną, rozsądną

układ nerwowy nauczył się jednego:
nie czuj, bo to niebezpieczne.

Opór wobec emocji nie jest więc wrogiem.
Jest informacją o tym, że dana emocja była kiedyś zbyt trudna, by ją przeżyć.

Dlaczego opór wzmacnia to, czego nie chcemy

Na poziomie energetycznym i emocjonalnym dzieje się coś bardzo konkretnego:

  • emocja, której nie chcemy czuć, zostaje zatrzymana w ciele
  • umysł zaczyna ją kontrolować, tłumić lub zagłuszać
  • napięcie nie znika, tylko się kumuluje

To, co nie zostaje odczute i puszczone, musi znaleźć ujście:

  • w relacjach
  • w ciele
  • w powtarzających się sytuacjach życiowych

Dlatego dokładnie te same schematy wracają w różnych wersjach.

Nie po to, by nas ukarać.
Po to, by zostały w końcu zauważone i uwolnione.

Mechanizmy oporu wobec emocji

W pracy z podświadomością najczęściej spotykam kilka podstawowych form oporu:

  1. Racjonalizacja

Umysł tłumaczy emocję zamiast ją poczuć.
Analiza zastępuje kontakt z ciałem.

  1. Ucieczka w działanie

Ciągłe bycie zajętą, pomaganie innym, produktywność.
Ruch zamiast czucia.

  1. Duchowe omijanie

Próba bycia ponad emocjami, pozytywne myślenie bez integracji tego, co trudne.
To jeden z bardziej subtelnych, ale silnych mechanizmów oporu.

  1. Kontrola

Próba zarządzania emocją zamiast pozwolenia jej być.
Kontrola jest formą strachu.

Skala Hawkinsa a opór

Na poziomach świadomości poniżej 200 dominują:

  • strach
  • żal
  • złość
  • duma
  • pragnienie

Każdy z tych stanów naturalnie generuje opór wobec czucia, ponieważ emocje te są postrzegane przez ego jako zagrożenie.

Próg 200 – poziom odwagi – jest momentem, w którym pojawia się gotowość:

  • by poczuć
  • by przestać walczyć
  • by wziąć odpowiedzialność za swój stan wewnętrzny

I właśnie tam zaczyna się realna zmiana.

Jak pracuję z oporem w hipnoterapii

W hipnoterapii nie walczymy z oporem.
Nie próbujemy go łamać ani przekraczać siłą.

W stanie hipnotycznym:

  • umysł logiczny się wycisza
  • ciało zaczyna mówić
  • emocja może się bezpiecznie ujawnić

Bardzo często pod oporem znajduje się:

  • lęk przed utratą kontroli
  • stary zapis z dzieciństwa
  • przekonanie, że czucie jest niebezpieczne

Gdy emocja zostaje doświadczona w bezpiecznych warunkach, opór przestaje być potrzebny.

Uwalnianie emocji metodą Hawkinsa

Technika uwalniania emocji polega nie na analizie, lecz na pozwoleniu.

Nie pytamy:
dlaczego tak się czuję

Pozwalamy:
temu, co jest, być

Gdy przestajemy stawiać opór:

  • emocja naturalnie się rozpuszcza
  • napięcie schodzi z ciała
  • umysł odzyskuje klarowność

To proces łagodny, ale głęboki.

Ho’oponopono a opór

Ho’oponopono pracuje z poziomu serca.
Pomaga rozpuścić:

  • osąd
  • winę
  • opór wobec siebie

Gdy pojawia się akceptacja:

  • emocja traci swój ładunek
  • przestaje domagać się uwagi poprzez ból

Autohipnoza jako codzienna praktyka puszczania

Na co dzień uczę swoje klientki autohipnozy opartej na kotwicach i sama z niej korzystam, szczególnie przed procesem uwalniania emocji.

Autohipnoza:

  • uspokaja układ nerwowy
  • zwiększa poczucie bezpieczeństwa
  • pozwala spotkać się z emocją bez lęku

Gotowe nagrania autohipnoz dostępne w sklepie są wsparciem w nauce puszczania oporu i budowania nowej relacji z własnym wnętrzem.

Opór puszcza się wtedy, gdy czujemy się bezpiecznie

Nie da się puścić oporu siłą.
Opór puszcza się wtedy, gdy ciało i podświadomość czują, że:

  • już nie trzeba się bronić
  • czucie nie jest zagrożeniem
  • jesteśmy w stanie to unieść

I wtedy to, co trwało latami, zaczyna się rozpuszczać.

Kasowanie programu oporu

Możesz pracować z intencją:

Kasuję ten program teraz, już w to nie wierzę.
Jestem nieograniczoną istotą, jedyne co mnie ogranicza to, to w co wierzy mój umysł.
I to ja mam moc, by uwolnić z niego wszystko i skasować każdą myśl, przekonanie i program.

Z intencją:
pozwalam zamiast walczyć.

Opublikowano Dodaj komentarz

Jak za pomocą hipnoterapii regresyjnej moja klientka uporała się z depresją. Przykład pracy ze źródłem i szybka zmiana stanu wewnętrznego

Depresja bardzo często nie jest chorobą znikąd. Z perspektywy pracy z podświadomością jest ona skutkiem długo utrzymywanego stanu emocjonalnego poniżej poziomu 200 na mapie świadomości Hawkinsa. Najczęściej są to apatia (50), żal (75), lęk (100), poczucie winy (30) i wstyd (20). To nie sytuacje zewnętrzne tworzą ten stan, ale zapisane w podświadomości programy, przekonania i nieuwolnione emocje.

W tym artykule chcę opisać realny proces, który przeszła moja klientka, oraz pokazać, dlaczego w jej przypadku wystarczyły trzy sesje hipnoterapii regresyjnej, aby odzyskała radość życia i uśmiech na twarzy.

Depresja jako efekt wieloletniego tłumienia emocji

Moja klientka zgłosiła się do mnie z poczuciem pustki, brakiem sensu, ciągłym zmęczeniem i przekonaniem, że „coś jest z nią nie tak”. Na zewnątrz wszystko wyglądało poprawnie. Praca, rodzina, stabilność. W środku dominowała apatia, brak radości i wycofanie z życia.

Już na początku było jasne, że nie pracujemy z bieżącymi wydarzeniami, ale z głębokim źródłem emocji zapisanym w podświadomości.

Regresja do źródła

Podczas pierwszej sesji hipnoterapii regresyjnej dotarłyśmy do sytuacji z wczesnego dzieciństwa, która na poziomie logicznym nigdy nie była przez nią uznawana za traumatyczną.

Miała cztery lata. Stała w kuchni i trzymała w ręku rysunek, który chciała pokazać mamie. Mama była zajęta, zmęczona, zirytowana. Bez spojrzenia powiedziała tylko: „Nie teraz”.

Dla dorosłego umysłu to nic. Dla dziecka był to moment, w którym powstał program:
„Nie jestem ważna.”
„Moje emocje nie mają znaczenia.”
„Lepiej się nie odzywać.”

To właśnie z tego źródła przez lata narastała apatia, wycofanie, brak energii do życia i w końcu stan depresyjny.

Uwalnianie emocji w hipnozie

W stanie hipnozy nie analizowałyśmy tej sytuacji. Moja klientka pozwoliła sobie poczuć to, co wtedy zostało zablokowane: smutek, żal, lęk i poczucie odrzucenia.

Proces uwalniania opierał się na prostych, ale niezwykle skutecznych pytaniach:
Czy jest moją intencją uwolnić ten smutek z mojego wnętrza?
Czy to zrobię?
Kiedy?

Każda emocja była uwalniana warstwa po warstwie, bez walki, bez poprawiania siebie. Wszystko, co się pojawiało, było zauważane  i po prostu była z tym.

W trakcie sesji użyłyśmy również zdania do kasowania programów:
Kasuję ten program teraz, już w to nie wierzę. Jestem nieograniczoną istotą, jedyne co mnie ogranicza to, to w co wierzy mój umysł. I to ja mam moc, by uwolnić z niego wszystko i skasować każdą myśl, przekonanie i program.

Klientka spojrzała na to wydarzenie z perspektywy dorosłej siebie i przekazała małej sobie wszystko to, co powinna była usłyszeć w tej sytuacji, żeby przejść przez nią w odpowiedni sposób.

Druga i trzecia sesja. Zmiana tożsamości

Druga sesja dotyczyła poczucia winy i nieświadomej lojalności wobec cierpienia. Moja klientka odkryła, że od lat nosiła w sobie przekonanie, że „nie wypada być szczęśliwą”, bo inni w rodzinie cierpieli.

Trzecia sesja była już pracą na poziomie tożsamości. Uwalniałyśmy identyfikację z rolą osoby przytłoczonej, zmęczonej życiem i bez energii. W jej miejsce zaczęła pojawiać się lekkość, spokój i wewnętrzna zgoda.

Po każdej sesji otrzymała nagranie autohipnozy, z którego korzystała w domu. Dzięki temu utrwalała efekt i codziennie wzmacniała nowy stan świadomości.

W trakcie procesu nastąpił również proces prawdziwego wybaczenia sobie i innym, które odbyło się z pomocą ho’oponopono.

Efekty po trzech sesjach

Po trzeciej sesji powiedziała zdanie, które najlepiej opisuje całą transformację:
„Ja znowu czuję życie.”

Depresyjny ciężar ustąpił. Pojawił się uśmiech, energia, chęć działania. Zniknęło obwinianie siebie i świata. Zamiast tego pojawiła się akceptacja, wdzięczność i gotowość do życia tu i teraz.

To nie była walka z depresją. To było uwolnienie tego, co ją tworzyło.

Dlaczego hipnoterapia regresyjna działa tak szybko

Hipnoterapia regresyjna nie pracuje na poziomie objawów. Dociera do źródła, w którym powstał program. Gdy źródło zostaje rozpoznane i emocja uwolniona, umysł nie ma już czego podtrzymywać.

Depresja nie znika dlatego, że ktoś ją naprawia. Znika dlatego, że nie ma już energetycznych podstaw, by istnieć.

To pokazuje, jak ogromną moc ma praca z podświadomością, uwalnianiem emocji i powrotem do prawdy o sobie.

Na końcu zawsze zostaje jedno:
Jestem nieograniczoną istotą, ogranicza mnie tylko to, co utrzymuję w moim umyśle, nie ma żadnych zewnętrznych przyczyn.