Jednym z najczęstszych, a jednocześnie najmniej uświadomionych źródeł cierpienia jest pragnienie kontroli innych ludzi.
Nie zawsze jawne.
Często ukryte pod troską, miłością, odpowiedzialnością albo poczuciem racji.
W pracy z podświadomością bardzo wyraźnie widać jedno:
cierpienie nie bierze się z zachowania innych, lecz z oporu wobec tego, że nie są tacy, jacy „powinni” być.
Skąd bierze się potrzeba kontroli
Potrzeba kontroli nigdy nie rodzi się z mocy.
Rodzi się z lęku.
Pod spodem bardzo często są:
- strach przed odrzuceniem
- lęk przed utratą
- poczucie braku bezpieczeństwa
- nieuświadomiony wstyd i poczucie niższości
Kontrola daje chwilowe poczucie ulgi:
jeśli będę mieć wpływ, nie zaboli
Ale to tylko iluzja.
Kontrola jako strategia ego
Ego funkcjonuje na bazie oporu.
Chce, żeby rzeczywistość była inna niż jest.
Dlatego próbuje:
- zmieniać ludzi
- poprawiać ich
- „wiedzieć lepiej”
- narzucać swoje wizje, oczekiwania i standardy
Ego wierzy, że gdy świat się dopasuje, napięcie zniknie.
Nie znika.
Wraca w innej formie.
Dlaczego kontrola zawsze prowadzi do cierpienia
Kontrolując innych:
- oddajesz im swoją moc
- uzależniasz swój stan emocjonalny od ich zachowania
- żyjesz w ciągłym napięciu
Bo rzeczywistość ma jedną cechę, z którą ego nie potrafi się pogodzić:
ludzie mają własną świadomość i własne wybory.
Im silniejsza próba kontroli, tym silniejszy opór świata.
A im większy opór, tym większe cierpienie.
Poziomy świadomości a potrzeba kontroli
Na Mapie Hawkinsa potrzeba kontroli występuje głównie poniżej poziomu 200:
- strach próbuje zabezpieczyć przyszłość
- złość próbuje wymusić zmianę
- duma próbuje dominować i mieć rację
Duma (175) jest szczególnie zdradliwa, bo daje poczucie wyższości.
Pod nią jednak zawsze kryje się wstyd, czyli poczucie niższości.
To dlatego kontrola nigdy nie przynosi spokoju.
Kontrola w relacjach – najczęstsze źródło bólu
W relacjach kontrola często przybiera subtelne formy:
- oczekiwań
- rozczarowania
- obrażania się
- emocjonalnego dystansu
- „milczenia karzącego”, tzw. focha
Na poziomie nieświadomym brzmi to:
bądź taki, żebym czuła się bezpiecznie
Ale bezpieczeństwo nigdy nie przychodzi z zewnątrz.
Hipnoterapia – dotarcie do źródła potrzeby kontroli
W regresji bardzo często okazuje się, że potrzeba kontroli powstała:
- w dzieciństwie
- w chaosie emocjonalnym
- w sytuacji, gdy nie było wpływu ani wyboru
Podświadomość podjęła wtedy decyzję:
muszę kontrolować, żeby przetrwać
Dziś ciało nadal reaguje według tego zapisu, mimo że zagrożenia już nie ma.
Uwalnianie emocji ukrytych pod kontrolą
Pod kontrolą prawie zawsze znajdują się emocje:
- lęk
- bezradność
- złość
- wstyd
Dopóki te emocje są zamrożone w ciele, potrzeba kontroli będzie się aktywować automatycznie.
Uwalnianie emocji według Hawkinsa pozwala:
- nie walczyć z potrzebą kontroli
- pozwolić emocji się rozpuścić
- przywrócić wewnętrzny spokój
Gdy emocja znika, kontrola traci sens.
Kasowanie programu kontroli
Po uwolnieniu emocji pojawia się gotowość na nową decyzję:
nie muszę już kontrolować, żeby być bezpieczna
Wtedy możliwe jest skasowanie programu:
Kasuję ten program teraz, już w to nie wierzę. Jestem nieograniczoną istotą, jedyne co mnie ogranicza to, to w co wierzy mój umysł. I to ja mam moc, by uwolnić z niego wszystko i skasować każdą myśl, przekonanie i program.
To moment odzyskania mocy, a nie jej oddania.
Akceptacja zamiast kontroli
Na poziomie akceptacji (350):
- znika potrzeba zmiany innych
- pojawia się zgoda na to, co jest
- relacje przestają być polem walki
Akceptacja nie oznacza zgody na wszystko.
Oznacza brak wewnętrznego oporu.
A brak oporu to brak cierpienia.
Prawdziwa wolność zaczyna się w środku
Cierpienie nie bierze się z tego, że inni są jacy są.
Bierze się z prób uczynienia ich innymi.
Gdy przestajesz kontrolować:
- wraca spokój
- wraca moc
- relacje się porządkują albo naturalnie kończą
Bo wolność nie polega na kontroli świata.
Polega na braku potrzeby, by go kontrolować.
Pozwól by inni, świat byli tacy, jacy są.
