Opublikowano Dodaj komentarz

Niech się dzieje wola Boga. O zaufaniu, które rozpuszcza kontrolę ego

Zdanie „niech się dzieje wola Boga” bywa często źle rozumiane.
Dla jednych brzmi jak rezygnacja, dla innych jak bierność albo ucieczka od odpowiedzialności. Tymczasem na poziomie wewnętrznym jest to jedno z najgłębszych zdań rozpuszczających ego.

Nie mówi o poddaniu się światu zewnętrznemu.
Mówi o zaufaniu większym niż lęk umysłu.

Ego nie ufa. Ego kontroluje.

Ego żyje dzięki kontroli.
Potrzebuje:

  • planowania
  • przewidywania
  • zabezpieczania się
  • analizowania

Kontrola daje mu poczucie bezpieczeństwa, nawet jeśli w środku trwa napięcie.
Zaufanie jest dla ego zagrożeniem, bo oznacza:
nie wiem, co będzie
i nie muszę tego wiedzieć

A to wyprowadza ego z gry.

Zaufanie a stany poniżej 200

Brak zaufania zawsze prowadzi do stanów poniżej 200:

  • lęku
  • złości
  • napięcia
  • poczucia braku

Im silniejsza potrzeba kontroli, tym więcej oporu w ciele i umyśle.
Zaufanie naturalnie podnosi poziom świadomości, bo rozpuszcza opór.

Niech się dzieje wola Boga jako praktyka puszczania

To zdanie nie oznacza:
że nic nie robisz
że zgadzasz się na wszystko
że oddajesz odpowiedzialność innym

Oznacza:
robię to, co mogę
a resztę puszczam

To akt wewnętrznej zgody, nie kapitulacji.

Dlaczego to zdanie działa tak głęboko

Na poziomie podświadomości słowa:
niech się dzieje wola Boga

wysyłają jasny sygnał:

  • nie muszę wszystkiego dźwigać
  • nie muszę wszystkiego wiedzieć
  • nie jestem sama

Dla umysłu, który przez lata żył w napięciu, to ogromna ulga.

Zaufanie a podświadomość

Podświadomość nie reaguje na argumenty.
Reaguje na stan bezpieczeństwa.

Gdy wypowiadasz to zdanie w stanie rozluźnienia, w autohipnozie lub ciszy:

  • ciało się uspokaja
  • układ nerwowy przełącza się
  • emocje zaczynają się rozpuszczać

Dlatego tak ważne jest, by nie powtarzać go mechanicznie, lecz poczuć.

Jak praktykować zaufanie w codzienności

Zaufanie nie rodzi się z decyzji umysłu.
Rodzi się z puszczania napięcia.

Przed sytuacją trudną:

  • zatrzymaj się, oddychaj
  • wejdź w kontakt z oddechem
  • jeśli pracujesz z autohipnozą, aktywuj swoją kotwicę
  • pozwól ciału się rozluźnić

I dopiero wtedy pozwól, by pojawiło się:
poddaję Bogu to, czego nie muszę już kontrolować

Połączenie z uwalnianiem emocji

Gdy pojawia się lęk lub opór, możesz dodać intencję:

Czy jest moją intencja uwolnić to napięcie, opór?

Czy to zrobię?

Kiedy?

Kasuję ten program teraz, już w to nie wierzę.
Jestem nieograniczoną istotą, jedyne co mnie ogranicza to, to w co wierzy mój umysł.
I to ja mam moc, by uwolnić z niego wszystko i skasować każdą myśl, przekonanie i program.

A potem pozwól sobie po prostu być.

Zaufanie nie usuwa działania. Usuwa napięcie.

Możesz działać, planować, wybierać.
Różnica polega na tym, że nie robisz tego z lęku.

Zaufanie sprawia, że działanie staje się:

  • spokojniejsze
  • bardziej klarowne
  • intuicyjne

Ego nie znika.
Ale przestaje rządzić.

Gdy zaufanie staje się doświadczeniem

Prawdziwe zaufanie nie jest myślą.
Jest stanem.

Przychodzi wtedy, gdy:

  • puszczasz kontrolę
  • puszczasz opór
  • puszczasz potrzebę wiedzenia

I w tej przestrzeni często pojawia się coś bardzo prostego:
spokój

Nie dlatego, że wszystko jest idealne.
Tylko dlatego, że nie walczysz już z tym, co jest.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *