Hawkins pokazywał, że poziom świadomości, z którego żyjemy, wpływa na wszystko: decyzje, emocje, zdrowie… i oczywiście relacje.
I najciekawsze jest to, jak bardzo można czuć poziom relacji — zanim się to zrozumie.
RELACJA NA POZIOMIE LĘKU
To relacja, która żyje napięciem.
Typowe sygnały:
– sprawdzasz telefon, bo „coś czujesz”
– analizujesz każde słowo
– boisz się, że Twoje potrzeby „są za dużo”
– cały czas oceniasz siebie („jestem dość?”, „co jeśli odejdzie?”)
– cisza jest karą
– konflikty są zagrożeniem, nie rozmową
– czujesz, że musisz się starać, żeby zasłużyć
To nie miłość — to układ nerwowy próbujący przetrwać.
Hawkins mówił: „Lęk przyciąga to, czego się boisz.”
I dokładnie tak wygląda ten typ relacji — ciągła walka o bezpieczeństwo.
RELACJA NA POZIOMIE MIŁOŚCI
Tu zmienia się wszystko.
– rozmowy nie wyglądają jak przesłuchanie
– cisza jest naturalna
– nie boisz się powiedzieć, co czujesz
– obecność drugiej osoby uspokaja
– granice są szanowane
– problemy się rozwiązuje, a nie zamiata
– nic nie jest wymuszane
To nie jest „nudne”.
To jest stabilne.
A stabilność to najpiękniejsza forma miłości, jaką zna podświadomość.
Hawkins pisał:
„Miłość nie jest emocją. Jest stanem świadomości.”
I dopiero na tym poziomie relacja staje się domem, a nie areną.
