Opublikowano Dodaj komentarz

Toksyczne myśli: czyli jak Twój mózg robi nam pranie mózgu

Toksyczne myśli mają jedną genialną cechę:
pojawiają się zawsze wtedy, kiedy najmniej ich potrzebujesz.

Siadasz z kawą?
„A co jeśli coś pójdzie nie tak?”
Chcesz odpocząć?
„A pamiętasz, jak zrobiłaś coś głupiego siedem lat temu?”
Idziesz spać?
„A przyszłość? A pieniądze? A porażki, które jeszcze nawet nie nastąpiły?”

Mózg potrafi stworzyć katastrofę szybciej niż scenarzyści film.

Problem polega na tym, że kiedy toksyczna myśl przychodzi, to Twój układ nerwowy traktuje ją jak prawdę objawioną.
Nie jak spam.
Nie jak błąd systemu.
Jak fakt.

Toksyczne myśli nie są mądre.
One są… głośne.
A im bardziej w nie wierzysz, tym bardziej rosną.

I tu jest cała magia:
kiedy zaczynasz zauważać te myśli i traktować je jak niechciane reklamy — nagle tracą moc.
Bo toksyczne myśli nie stoją na solidnych argumentach.
One stoją na Twojej uwadze.


Toksyczna myśl nie jest prawdą.
Jest tylko hałasem.
A cisza zaczyna się wtedy, kiedy przestajesz dawać jej uwagę.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *