Opublikowano Dodaj komentarz

Ego funkcjonuje na bazie oporu. Dlaczego walka podtrzymuje to, z czego chcesz wyjść

Jedną z najważniejszych rzeczy, jakie odkrywa się w pracy z podświadomością, jest to, że ego nie żyje z siły, lecz z oporu.
Im więcej wewnętrznej walki, tym ego jest silniejsze.

W mojej pracy bardzo często widzę, że osoby, które najintensywniej pracują nad sobą, w rzeczywistości najbardziej wzmacniają ego – bo nieustannie z czymś walczą.

Czym naprawdę jest opór

Opór nie zawsze jest widoczny.
Często przybiera formę:

  • napięcia
  • chęci kontroli
  • oceniania
  • poprawiania siebie
  • myślenia „powinno być inaczej”

Opór to wewnętrzne nie wobec tego, co już jest.

A ego żyje dokładnie w tym miejscu.

Ego jako struktura przetrwania

Ego powstało, by chronić.
Ale chroni poprzez przeciwstawianie się.

Dlatego jego naturalnym środowiskiem są poziomy świadomości poniżej 200:

  • lęk
  • pragnienie
  • złość
  • duma

Na tych poziomach opór wydaje się konieczny do przetrwania.

Opór jako paliwo ego

Każdy opór:

  • wzmacnia identyfikację z rolą
  • utrzymuje napięcie w ciele
  • zamyka dostęp do mocy

Ego potrzebuje problemu, z którym może walczyć.
Bez oporu zaczyna się rozpuszczać.

Dlatego nie da się pokonać ego. Do ego podchodzimy z milością i akceptacją.
Każda próba walki z ego… jest kolejną formą ego. To czemu stawiamy opór, trwa.

Dlaczego próba zmiany siebie często nie działa

Wiele osób próbuje zmienić siebie z poziomu oporu:

  • muszę być inna
  • muszę się naprawić
  • nie powinnam taka być

To nie jest rozwój.
To samoodrzucenie.

I dokładnie to utrzymuje ego przy życiu.

Co się dzieje powyżej poziomu 200

Po przekroczeniu poziomu odwagi 200 opór zaczyna tracić sens.

Na poziomie:

  • neutralności 250 – pojawia się brak przymusu reagowania
  • gotowości 310 – otwarcie na inne możliwości
  • akceptacji 350 – zgoda na to, co jest

Ego nie znika.
Ale bez oporu nie ma już gdzie się zakotwiczyć.

Opór a ciało

Ciało jest najlepszym wskaźnikiem oporu:

  • sztywność karku
  • napięcie w brzuchu
  • płytki oddech
  • chroniczne zmęczenie

Opór zawsze blokuje przepływ energii.

Akceptacja – przywraca naturalny ruch.

Dlaczego puszczenie oporu jest takie trudne

Bo opór daje iluzję kontroli.
A ego boi się utraty kontroli bardziej niż bólu.

Dlatego tak często słyszę:
jeśli przestanę walczyć, to wszystko się rozsypie.

To przekonanie samo w sobie jest oporem.

Jak naprawdę puszcza się opór

Opór nie puszcza się decyzją.
On puszcza się przez uznanie.

Zauważenie:

  • tego, co czuję
  • tego, z czym walczę
  • tego, czego nie chcę przyjąć

Bez poprawiania.
Bez zmieniania.

To jest moment, w którym ego zaczyna się rozpuszczać.

Praca z podświadomością i oporem

Dlatego w mojej pracy łączę:

  • hipnoterapię
  • uwalnianie emocji według Hawkinsa
  • ho’oponopono
  • autohipnozę

Bo opór nie jest myślą.
Jest zapisany w ciele i podświadomości.

Praktyka: rozpuszczanie oporu

Wejdź w stan lekkiej autohipnozy i zauważ:

  • wobec czego w tej chwili czujesz opór

Nie analizuj.
Poczuj w ciele.

Następnie wypowiedz:
Kasuję ten program teraz, już w to nie wierzę. Jestem nieograniczoną istotą, jedyne co mnie ogranicza to, to w co wierzy mój umysł. I to ja mam moc, by uwolnić z niego wszystko i skasować każdą myśl, przekonanie i program.

Na końcu możesz poddać Bogu sam opór – bez próby jego zmiany.

Co się dzieje, gdy opór znika

  • napięcie opada
  • umysł się wycisza
  • decyzje stają się prostsze
  • pojawia się naturalna klarowność

Ego nie zostaje pokonane.
Ono po prostu przestaje przejmować kontrolę.

Prawdziwa wolność

Wolność nie polega na wygranej walce.
Polega na tym, że nie ma już z kim walczyć.

Gdy opór znika, ego nie ma punktu zaczepienia.
A życie zaczyna płynąć naturalnie.

Nie z przymusu.
Z mocy.