Czasem jedno zdanie, drobna sytuacja lub czyjeś zachowanie wywołuje w nas bardzo silną reakcję. Złość, smutek, lęk czy poczucie odrzucenia pojawiają się nagle i wydają się nieproporcjonalne do tego, co właśnie się wydarzyło.
Dzieje się tak dlatego, że często nie reagujemy tylko na teraźniejszość. Reagujemy na całe „stos” emocji zgromadzonych w podświadomości.
Jedno wydarzenie uruchamia wiele wcześniejszych doświadczeń zapisanych w pamięci emocjonalnej.
Czym są stosy emocjonalne?
Stosy emocjonalne powstają wtedy, gdy w przeszłości nie mieliśmy przestrzeni, aby w pełni przeżyć i uwolnić emocje.
Dziecko, które doświadcza:
- odrzucenia
- krytyki
- poczucia niesprawiedliwości
- braku akceptacji
często tłumi emocje, ponieważ nie ma możliwości ich wyrazić ani zrozumieć.
Z czasem kolejne podobne doświadczenia dokładają się do tego samego miejsca w podświadomości. Powstaje emocjonalny „stos”.
W dorosłym życiu wystarczy niewielki impuls, aby cały ten zgromadzony ładunek się aktywował.
W naukach David R. Hawkins mówi się o tym, że emocje mają swoją energię i mogą być utrzymywane w polu świadomości przez wiele lat, dopóki nie zostaną świadomie uwolnione. Zaczynając pracę z emocjami i ich uwalnianie, prędzej czy później dochodzi do sytuacji, w którym docieramy do stłumionych emocji, które z nas wychodzą. To normalne, grunt, to wiedzieć, co z tym robić. Na pewno nie poddawać się, uwalniać, poddawać, aż do skutku i prosić o wsparcie.
Dlaczego sama kontrola emocji nie działa?
Wiele osób próbuje radzić sobie z emocjami poprzez kontrolę lub tłumienie. Starają się być spokojne, racjonalne, opanowane.
Problem polega na tym, że tłumione emocje nie znikają.
One odkładają się w podświadomości.
Z czasem mogą przejawiać się jako:
- nagłe wybuchy złości
- chroniczne napięcie
- lęk
- trudności w relacjach
- poczucie przeciążenia emocjonalnego
- symptomy chorobowe w ciele
Dlatego kluczem nie jest walka z emocjami, ale ich świadome uwolnienie.
Uwalnianie emocji – pozwolić uczuciu być
Jedną z najprostszych i najgłębszych metod pracy z emocjami jest ich świadome obserwowanie i pozwolenie, aby były obecne bez oporu.
Kiedy pojawia się emocja:
- zatrzymaj się
- skieruj uwagę na ciało
- zauważ, gdzie czujesz napięcie
Nie analizuj historii, która ją wywołała. Skup się na samym odczuciu.
Pozwól emocji istnieć bez walki.
W wielu przypadkach samo pełne dopuszczenie uczucia powoduje, że zaczyna się ono rozpuszczać.
Ho’oponopono – uzdrawianie relacji z emocją
Praktyka ho’oponopono pomaga uzdrowić relację z tym, co przeżywamy. Zamiast walczyć z emocją, przyjmujemy odpowiedzialność za to, że pojawiła się w naszym doświadczeniu.
Można w ciszy powiedzieć:
Przepraszam.
Proszę wybacz mi.
Dziękuję.
Kocham Cię.
Te słowa kierowane są do samego siebie, do sytuacji i do życia. Pomagają rozpuścić napięcie i przywrócić harmonię w świadomości.
Hipnoterapia – dotarcie do źródła emocji
Czasem stos emocjonalny jest tak duży, że trudno uwolnić go tylko poprzez obserwację.
W takich momentach bardzo pomocna jest hipnoterapia. Stan hipnotyczny pozwala dotrzeć do podświadomości i zobaczyć moment, w którym powstał pierwszy zapis emocjonalny.
Często okazuje się, że silna reakcja w dorosłym życiu ma swoje źródło w wydarzeniu z dzieciństwa.
Kiedy osoba może zobaczyć to wydarzenie z nowej perspektywy i uwolnić emocje, napięcie zgromadzone przez lata zaczyna znikać.
Poddanie – najgłębszy etap procesu
Po obserwacji i dopuszczeniu emocji pojawia się jeszcze jeden ważny krok: poddanie.
Poddanie nie oznacza rezygnacji ani słabości. Oznacza zgodę na to, aby emocja została uwolniona bez dalszej walki.
Można w tym momencie powiedzieć:
Poddaję Bogu ten lęk, tę złość i cały ciężar, który niosłam tak długo.
Wiele osób doświadcza wtedy głębokiej ulgi.
Prośba o wsparcie Góry
Nie wszystko musimy przechodzić sami. W duchowej pracy ważna jest również gotowość do proszenia o wsparcie wyższej inteligencji, którą można nazwać Bogiem, Źródłem czy po prostu Górą.
Kiedy emocja jest bardzo silna, można powiedzieć:
Proszę o wsparcie Góry w uwolnieniu tego ciężaru.
Pozwalam, aby ta energia została uzdrowiona.
Ta intencja otwiera przestrzeń na proces transformacji.
Emocje nie są wrogiem
Najważniejsze jest zrozumienie, że emocje nie pojawiają się przeciwko nam.
Są sygnałem z podświadomości. Informacją o tym, że jakaś część naszego doświadczenia potrzebuje uwagi, akceptacji i uwolnienia.
Kiedy przestajemy walczyć z emocjami, a zaczynamy je rozumieć, stosy emocjonalne stopniowo zaczynają się rozpuszczać.
A wraz z nimi pojawia się coś bardzo cennego – lekkość, spokój i większa przestrzeń na miłość w naszym życiu.
