Kobieta, 38 lat, przedsiębiorczyni. Z zewnątrz silna, kompetentna, poukładana. W środku – ciągły lęk, napięcie w klatce piersiowej, poczucie, że zaraz wszystko się zawali.
Największy problem: sabotowanie własnego rozwoju.
Kiedy pojawiała się szansa na większy projekt, zaczynała odkładać decyzje, wycofywać się, chorować.
Na poziomie świadomym mówiła:
Chcę się rozwijać.
Na poziomie podświadomym działał inny program:
Sukces jest niebezpieczny.
W skali świadomości opisanej przez David R. Hawkinsa dominował poziom lęku – energia kurczenia się, kontroli i napięcia.
Regresja do źródła
Podczas hipnoterapii regresyjnej weszłyśmy do pierwszego wspomnienia, w którym ciało poczuło podobne napięcie.
Obraz: 8-letnia dziewczynka z czerwonym paskiem świadectwa. Dumna, szczęśliwa. W domu zamiast radości – chłodny komentarz ojca:
Nie popisuj się. Nie bądź lepsza od innych.
Dla dziecka to był wstrząs.
Miłość została powiązana z umniejszeniem siebie.
W tym momencie powstał program:
Jeśli będę widoczna, stracę miłość.
To nie była decyzja logiczna. To był zapis emocjonalny w podświadomości.
Uwolnienie emocji
W stanie hipnotycznym klientka mogła:
- poczuć zamrożony wstyd,
- pozwolić na żal,
- zobaczyć lęk małej dziewczynki,
- oddzielić przeszłość od teraźniejszości.
Zamiast analizować historię, pracowałyśmy z odczuciem w ciele. Ucisk w klatce piersiowej stopniowo słabł.
W momencie pełnej akceptacji powiedziała prowadzona przeze mnie:
Poddaję Bogu ten lęk przed byciem widoczną.
Następnie świadomie skasowała program:
Kasuję ten program teraz, już w to nie wierzę. Jestem nieograniczoną istotą, jedyne co mnie ogranicza to, to w co wierzy mój umysł. I to ja mam moc, by uwolnić z niego wszystko i skasować każdą myśl, przekonanie i program.
To był moment przełomowy. Fałszywe poczucie winy, strach i błędne niekorzystne przekonania zostały zneutralizowane.
Co zmieniło się po sesjach?
Zmiana nie była spektakularnym wybuchem. Była spokojnym przesunięciem.
- Przestała odkładać decyzje.
- Przyjęła propozycję współpracy, którą wcześniej by sabotowała.
- Zniknęły bóle w klatce piersiowej.
- Zaczęła mówić o swoich osiągnięciach bez napięcia.
Najważniejsza zmiana wydarzyła się wewnątrz:
Sukces przestał oznaczać utratę miłości.
Poziom energii przesunął się z lęku w stronę odwagi i akceptacji.
Dlaczego regresja działa?
Bo nie pracuje na poziomie objawu.
Dociera do źródła programu.
Dopóki źródło jest nieświadome, osoba próbuje zmieniać zachowanie siłą woli.
A siła woli działa krótko.
Kiedy zmienia się zapis w podświadomości:
- ciało się rozluźnia,
- decyzje stają się naturalne,
- nie trzeba się zmuszać.
To nie jest walka z sobą.
To powrót do swojej mocy.
Zastanów się czy coś, czego pragniesz, jednocześnie Cię przeraża? Jakie pierwsze wspomnienie wiąże się z tym uczuciem? Czy Twój opór to naprawdę brak gotowości, czy stary program ochronny?
Regresja pokazuje, że większość naszych ograniczeń nie powstała wczoraj.
Powstała wtedy, gdy nie mieliśmy narzędzi, by zrozumieć sytuację.
