Opublikowano Dodaj komentarz

Dlaczego to, co przeżywasz, nie ma zewnętrznej przyczyny. Jak podświadomość tworzy doświadczenie i jak uwolnienie emocji zmienia rzeczywistość

Jedno z najpotężniejszych zdań Davida Hawkinsa brzmi:
„Jestem nieograniczoną istotą, ogranicza mnie tylko to, co utrzymuję w moim umyśle, nie ma żadnych zewnętrznych przyczyn.”

To zdanie jest jak klucz.
Ale tylko dla tych, które są gotowe wyjść z iluzji przyczyny i skutku na zewnątrz.

Z perspektywy świadomości nie istnieje zewnętrzna przyczyna doświadczenia.
Istnieje jedynie wewnętrzny zapis, który znajduje swoje odzwierciedlenie w świecie.

Umysł szuka winnych, świadomość szuka źródła

Ego działa według schematu:

  • to przez nich,
  • to przez sytuację,
  • to przez przeszłość,
  • to przez brak pieniędzy,
  • to przez dzieciństwo,
  • to przez system.

To poziomy poniżej 200 — lęk, żal, złość, duma.
One potrzebują zewnętrznej przyczyny, by nie musieć patrzeć do środka.

Świadomość działa inaczej:
„Co we mnie sprawia, że to przeżywam?”

To pytanie natychmiast przenosi Cię w pole mocy.

Podświadomość jest projektorem

Twoje życie nie jest losowe.
Jest projekcją.

Podświadomość:

  • przechowuje emocje,
  • przechowuje przekonania,
  • przechowuje tożsamość,
  • przechowuje pamięć energetyczną.

Świat zewnętrzny jest ekranem.

Zmiana ekranu nic nie da, jeśli projektor nadal emituje ten sam film.

Dlaczego uwolnienie emocji zmienia rzeczywistość?

Bo emocja jest paliwem programu.

Gdy:

  • uwalniasz lęk (100),
  • puszczasz poczucie winy (30),
  • rozpuszczasz wstyd (20),
  • przestajesz karmić pożądanie (125),

pole świadomości się rozszerza.
Automatycznie przesuwasz się ku odwadze (200), akceptacji (350), miłości (500).

A wraz z tym zmienia się:

  • sposób reagowania,
  • wybory,
  • relacje,
  • decyzje,
  • synchronie.

Nie dlatego, że „coś zrobiłaś na zewnątrz”.
Tylko dlatego, że usunęłaś wewnętrzną przyczynę.

Jak pracuję z tym w praktyce?

Codziennie.

Każde napięcie:

  • obserwuję,
  • uruchamiam autohipnozę z kotwicy,
  • zadaję pytania:
    • Czy jest moją intencją uwolnić tę emocję?
    • Czy to zrobię?
    • Kiedy?

Każdy opór:

  • poddaję Bogu.

Każdy stary program:

  • kasuję świadomie.

Przy większym wyzwaniu:

  • korzystam z hipnoterapii prowadzonej przez inną osobę
    lub
  • robię sobie proces autohipnoterapii regresyjnej, docierając do źródła zapisu.

To nie jest już „praca z umysłem”.
To sposób życia.

Gdy znika wiara w zewnętrzne przyczyny

Znika bezsilność.
Znika rola ofiary.
Znika walka.

Pojawia się spokój.
Sprawczość.
Zaufanie.
Poddanie Bogu.

I wtedy zaczynasz naprawdę doświadczać prawdy:
Nic nie musi się zmienić na zewnątrz, żeby zmieniło się wszystko.