Poczucie winy często bywa mylone z dojrzałym sumieniem.
Ale w swojej głębokiej, nieuświadomionej formie jest czymś znacznie cięższym – to ukierunkowana nienawiść, najpierw wobec siebie, a potem wobec innych.
Według Mapy Poziomów Świadomości opracowanej przez David R. Hawkins poczucie winy kalibruje na poziomie 30. To bardzo niski poziom świadomości, tuż nad wstydem (20). Oznacza to, że w tym stanie człowiek niemal całkowicie traci kontakt ze swoją mocą.
Czym naprawdę jest poczucie winy?
Na powierzchni brzmi niewinnie:
- powinnam była postąpić inaczej
- to moja wina
- zawiodłam
Ale głębiej kryje się komunikat:
- nie jestem wystarczająca
- zasługuję na karę
- ktoś musi ponieść konsekwencje
I tu zaczyna się mechanizm autodestrukcji.
Poczucie winy bardzo często nie prowadzi do naprawy relacji. Ono prowadzi do:
- karania siebie
- sabotowania własnego szczęścia
- przyciągania sytuacji, które potwierdzają „jestem zła”
To forma ukrytej agresji skierowanej do wewnątrz.
Dlaczego poczucie winy rodzi nienawiść do innych?
Bo energia nie znika.
Jeśli nie wyrażasz złości wprost, zamieniasz ją w winę.
A jeśli nie potrafisz wybaczyć sobie – nie potrafisz też wybaczyć innym.
Wtedy pojawiają się:
- osądzanie
- moralna wyższość
- potrzeba udowadniania, kto ma rację
- ciche pretensje
Człowiek w poczuciu winy często nieświadomie karze innych dystansem, chłodem, wycofaniem lub nadmierną kontrolą.
Wina i osąd idą w parze.
Źródło poczucia winy
Najczęściej w dzieciństwie.
Dziecko słyszy:
- przez ciebie jestem smutna
- zawiodłeś mnie
- powinieneś się wstydzić
I zaczyna wierzyć, że odpowiada za emocje innych.
W dorosłym życiu ten program działa automatycznie.
Reakcje emocjonalne uruchamiają się z podświadomości – a Ty nawet nie wiesz, że to nie jest prawda o Tobie, tylko zapisany wzorzec.
Duchowa pułapka winy
Poczucie winy bywa mylone z odpowiedzialnością.
Ale odpowiedzialność daje moc.
Wina odbiera moc.
Odpowiedzialność mówi:
Zrobiłam to. Mogę to naprawić.
Wina mówi:
Jestem zła. Nie zasługuję.
W mojej pracy często widzę, że osoby duchowo rozwijające się również wpadają w subtelną winę:
- powinnam być bardziej świadoma
- nie powinnam czuć złości
- zawiodłam siebie duchowo
To nadal ten sam program.
Jak uwolnić poczucie winy?
Najpierw trzeba zobaczyć, że to tylko energia.
Nie jesteś winą.
Doświadczasz winy.
W stanie hipnozy, autohipnozy kiedy umysł się wycisza, można dotrzeć do źródła pierwszego zapisu. Tam, gdzie dziecko uwierzyło, że jest odpowiedzialne za cały świat.
I w tym miejscu możesz powiedzieć:
Kasuję ten program teraz, już w to nie wierzę. Jestem nieograniczoną istotą, jedyne co mnie ogranicza to, to w co wierzy mój umysł. I to ja mam moc, by uwolnić z niego wszystko i skasować każdą myśl, przekonanie i program.
To moment odzyskania mocy.
Możesz też poddać tę emocję Bogu, pozwolić jej odejść bez walki.
Prawdziwe wybaczenie zaczyna się od wybaczenia sobie.
Miłość zamiast winy
Miłość bezwarunkowa nie karze.
Nie upokarza.
Nie rozlicza przeszłości.
Kiedy przekraczasz poziom 200 na Mapie Świadomości, zaczynasz wychodzić z pola destrukcji i wchodzisz w pole mocy.
Wina mówi: zasługujesz na cierpienie.
Miłość mówi: jesteś w procesie uczenia się.
A to ogromna różnica.
