Dużo osób myśli, że poczucie bezpieczeństwa to:
„On mi je zapewni.”
„Ona mnie uspokoi.”
„On powie, że wszystko będzie dobrze.”
Ale to nie o to chodzi.
Bezpieczeństwo nie jest czymś, co dostajesz jak prezent.
To coś, co wydobywa się z Ciebie, gdy jesteś przy właściwej osobie.
Przy kimś możesz czuć rozluźnienie, bo ta osoba:
– nie ocenia
– nie manipuluje
– nie karze ciszą
– nie znika w kryzysach
– nie robi z Twoich emocji problemu
– nie buduje napięcia, tylko zaufanie
– jest przewidywalna w najlepszym sensie
I wtedy dzieje się najważniejsze:
Twoja podświadomość przestaje reagować jak alarm przeciwpożarowy na każdy gest.
Ciało przestaje być w trybie „walcz albo uciekaj”.
Serce przestaje się spinać, że zaraz coś stracisz.
Bezpieczeństwo w relacji to przestrzeń, w której możesz odpocząć od siebie z czasów, kiedy musiałaś walczyć o byle odrobinę miłości.
To właśnie wtedy zaczyna się prawdziwa bliskość — ta niewidzialna, cicha, głęboka.
Nie z dramatów, tylko z poczucia, że jesteś we właściwym miejscu.
