O potężnej różnicy między tymi pojęciami i dlaczego rozwój świadomości zmienia sposób reagowania na świat
Bardzo często spotykam się z przekonaniem, że osoba, która nie reaguje silnie emocjonalnie, jest zimna, zdystansowana albo pozbawiona empatii. To jedno z największych nieporozumień, jakie pojawiają się na drodze rozwoju świadomości. W rzeczywistości niewrażliwość emocjonalna i brak empatii to dwa zupełnie różne zjawiska, wynikające z zupełnie innych poziomów świadomości.
Wrażliwość emocjonalna a reaktywność
Wrażliwość emocjonalna, o której mówi większość ludzi, bardzo często oznacza reaktywność. To automatyczne reagowanie emocją na bodziec zewnętrzny. Ktoś coś mówi, coś się wydarza, a w ciele natychmiast pojawia się napięcie, złość, lęk, poczucie winy czy wstyd. Taka reakcja nie jest przejawem empatii, lecz działania programów zapisanych w podświadomości.
Na Mapie Poziomów Świadomości Davida R. Hawkinsa reakcje emocjonalne oparte na lęku, winie, wstydzie czy dumie kalibrują poniżej poziomu 200. Są to stany kurczenia się, w których człowiek skupia się na sobie, na własnym bólu, własnej interpretacji i własnych ranach.
Empatia nie oznacza przejmowania cudzych emocji
Empatia nie polega na tym, że czuję to samo, co druga osoba, ani na tym, że wchodzę w jej emocje. Prawdziwa empatia pojawia się dopiero wtedy, gdy nie jestem już uwięziona w swoich reakcjach emocjonalnych. To zdolność widzenia, rozumienia i odczuwania drugiego człowieka bez konieczności wchodzenia w jego dramat.
Osoba empatyczna potrafi być obecna przy cudzym bólu, nie tracąc kontaktu ze sobą. Nie musi reagować złością, lękiem ani poczuciem winy. Empatia rodzi się na wyższych poziomach świadomości, powyżej 200, a jej naturalnym rozwinięciem jest współczucie i bezwarunkowa miłość, które kalibrują znacznie wyżej.
Dlaczego wraz z rozwojem duchowym przestajemy reagować emocjonalnie
W procesie pracy z podświadomością, hipnoterapią, metodą uwalniania Hawkinsa i hooponopono, stopniowo puszczane są programy, które wcześniej wywoływały automatyczne reakcje. Gdy emocje są uwalniane, a nie tłumione, znika przymus reagowania.
To nie jest zobojętnienie. To wewnętrzna stabilność. Świat zewnętrzny przestaje sterować naszym stanem, bo przestajemy projektować na niego swoje nieuświadomione treści. Coraz częściej widzimy, że to, co się wydarza, nie ma zewnętrznej przyczyny, lecz ujawnia to, co było zapisane w naszym umyśle.
W tym miejscu naturalnie pojawia się zdanie, które często wykorzystuję do kasowania programów:
„Jestem nieograniczoną istotą, ogranicza mnie tylko to, co utrzymuję w moim umyśle, nie ma żadnych zewnętrznych przyczyn”.
Hipnoterapia i uwalnianie emocji a rozwój empatii
W hipnoterapii, zarówno prowadzonej, jak i w autohipnozie z kotwic, docieramy do źródła reakcji emocjonalnych. Nie pracujemy na poziomie zachowania, ale na poziomie przyczyny zapisanej w podświadomości. Gdy emocja zostaje uwolniona, nie ma już czego „bronić” ani przed czym reagować.
Wtedy empatia staje się naturalnym stanem. Nie wynika z wysiłku ani z moralnego nakazu, lecz z wewnętrznej przestrzeni. Potrafisz wysłuchać, zrozumieć i być obecna, nie tracąc siebie. Dodatkowo mamy specjalny program hipnoterapii, w którym uzdrawiamy empatię, dzięki czemu nasze reakcje stają się inne i reagowanie na emocje innych ludzi jest zdrowe dla nas.
Osoba nieempatyczna a osoba zamknięta emocjonalnie
Brak empatii bardzo często nie wynika z rozwoju, lecz z zamrożenia emocji. To mechanizm obronny, który pojawia się po traumach, długotrwałym wstydzie lub poczuciu winy. Taka osoba nie czuje ani swoich emocji, ani emocji innych, bo kontakt z czuciem jest odcięty.
To coś zupełnie innego niż stan osoby, która uwolniła emocje i nie reaguje już automatycznie. Na zewnątrz może to wyglądać podobnie, ale wewnętrznie są to dwa przeciwstawne stany świadomości.
Empatia jako efekt uboczny wolności wewnętrznej
Im mniej w Tobie nieuświadomionych emocji, tym więcej przestrzeni na prawdziwe spotkanie z drugim człowiekiem. Bez projekcji, bez ratowania, bez wchodzenia w role z trójkąta dramatycznego. Empatia staje się cicha, spokojna i głęboka.
To jeden z najpiękniejszych efektów pracy z podświadomością. Nie musisz już reagować emocjonalnie, aby być wrażliwa. Wystarczy, że jesteś obecna.
