Opublikowano Dodaj komentarz

Wybaczenie sobie jako fundament zmiany – szczególnie po destrukcyjnych zachowaniach w depresji

W pracy z podświadomością bardzo szybko dochodzi się do jednego, kluczowego miejsca.

Nie do traumy.
Nie do relacji.
Nie do wydarzeń.

Do relacji z samą sobą.

I bardzo często to, co tam znajdujemy, to brak wybaczenia.

Czym jest brak wybaczenia sobie

To nie jest tylko myśl:
żałuję

To głęboki stan:
zawiodłam siebie
zrobiłam sobie krzywdę
powinnam była inaczej

W przypadku depresji i destrukcyjnych zachowań może to przybierać bardzo silną formę:

  • autoagresji
  • zaniedbywania siebie
  • izolacji
  • rezygnacji z życia

A później pojawia się drugi poziom cierpienia:
ocena tego, co było

I właśnie to często blokuje zmianę.

Dlaczego wybaczenie sobie jest tak ważne

Bo bez niego podświadomość nadal utrzymuje program kary.

Jeśli w środku jest zapis:
zrobiłam coś złego, nie zasługuję

to będzie się to przejawiać jako:

  • sabotowanie poprawy
  • wracanie do starych stanów
  • trudność w przyjęciu dobra
  • brak zgody na zmianę

To bardzo subtelne, ale bardzo silne.

Bo jeśli nie wybaczyłaś sobie, nadal się karzesz.

Prawda o destrukcyjnych zachowaniach

To jedno z najważniejszych zrozumień w procesie.

To nie była świadoma decyzja z poziomu mocy.

To była reakcja z poziomu bólu. W danej chwili nie potrafiłaś inaczej, nie wiedziałaś, co czynisz.

Podświadomość zawsze wybiera to, co w danym momencie wydaje się możliwe.

Jeśli byłaś w stanie depresji:

  • Twoje zasoby były ograniczone
  • Twoja percepcja była zawężona
  • Twoje ciało było w przeciążeniu

To nie był wybór z poziomu świadomości.

To była próba przetrwania.

Wybaczenie jako uwolnienie, nie usprawiedliwienie

Wybaczenie sobie nie oznacza:
to było w porządku

Oznacza:
rozumiem, dlaczego tak było i przestaję się karać

To ogromna różnica.

Wybaczenie zamyka przeszłość.
Brak wybaczenia utrzymuje ją aktywną.

Rola wybaczenia w hipnoterapii regresyjnej

W procesie regresji bardzo często dochodzimy do momentu:
w którym klient widzi siebie w stanie bólu

To przełomowy punkt.

Bo po raz pierwszy może:

  • zobaczyć siebie z poziomu świadomości
  • poczuć współczucie zamiast oceny
  • zrozumieć zamiast potępiać

To właśnie tam pojawia się przestrzeń na wybaczenie.

I to zmienia wszystko.

Proces wybaczenia sobie

To nie jest jednorazowy akt.

To proces.

  1. Zobaczenie bez ucieczki

Zobacz momenty, które oceniasz.

Bez odwracania wzroku.
Bez tłumaczenia.

Zobacz siebie.

  1. Wejście w emocję

Poczuj:

  • żal
  • smutek
  • wstyd

Nie tłum ich.

Tak jak uczył Hawkins – emocja przeżyta w pełni zaczyna się rozpuszczać.

  1. Zrozumienie

Zadaj sobie pytanie:
co wtedy czułam? czego mi brakowało?

To otwiera serce.

  1. Decyzja

Możesz świadomie wybrać:

wybaczam sobie
przestaję się karać
wybieram siebie teraz

I wesprzeć to głębszą decyzją:

Kasuję ten program teraz, już w to nie wierzę. Jestem nieograniczoną istotą, ogranicza mnie tylko to, co utrzymuję w moim umyśle, nie ma żadnych zewnętrznych przyczyn.

  1. Ho’oponopono do siebie

To bardzo głęboka praktyka:

przepraszam
wybacz mi
dziękuję
kocham Cię

Kierowane do siebie z tamtego momentu.

  1. Poddanie Bogu

poddaję Bogu tę przeszłość
poddaję Bogu poczucie winy

I pojawia się przestrzeń.

Co się zmienia po wybaczeniu

Kiedy naprawdę sobie wybaczasz:

  • przestajesz się sabotować
  • zaczynasz przyjmować dobro
  • pojawia się lekkość
  • wraca energia

Zmiana przestaje być walką.

Zaczyna być naturalnym ruchem.

Najważniejsze

Nie możesz zbudować nowego życia, jeśli nadal karzesz się za stare.

Wybaczenie nie jest dodatkiem do procesu.

Jest jego fundamentem.

To, co było, nie definiuje tego, kim jesteś.

To był moment w Twoim życiu, nie Twoja tożsamość.

Kiedy sobie wybaczasz, wracasz do siebie.

A stamtąd zaczyna się prawdziwa zmiana.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *