Wstyd to jedna z najcięższych emocji, jakie możesz w sobie nosić.
Cicha. Ukryta. Bardzo osobista.
Nie krzyczy jak złość.
Nie zatrzymuje tak wyraźnie jak strach.
Ale działa głębiej.
Bo dotyka samej tożsamości.
Nie mówi: zrobiłam coś źle.
Mówi: ze mną jest coś nie tak.
Czym naprawdę jest wstyd
Wstyd to forma strachu.
Strachu przed odrzuceniem.
Na poziomie podświadomości oznacza:
jeśli ktoś zobaczy, jaka naprawdę jestem – nie zaakceptuje mnie
To bardzo pierwotny mechanizm.
Dla dziecka odrzucenie oznaczało zagrożenie przetrwania.
Dlatego wstyd powstaje bardzo wcześnie.
Skąd bierze się wstyd
Źródło najczęściej jest w dzieciństwie.
W sytuacjach, w których:
- byłaś zawstydzana
- byłaś krytykowana
- Twoje emocje były negowane
- czułaś, że musisz być „jakaś”, żeby być kochana
Dziecko nie ma zdolności oddzielenia:
to zachowanie było nieakceptowane
Ono tworzy wniosek:
ja jestem nieakceptowalna
I to właśnie jest początek wstydu.
Jak wstyd działa w dorosłym życiu
Wstyd rzadko jest widoczny wprost.
Ukrywa się pod:
- perfekcjonizmem
- wycofaniem
- potrzebą kontroli
- nadmiernym dopasowaniem
- lękiem przed oceną
Może też prowadzić do:
- unikania relacji
- trudności w wyrażaniu siebie
- ciągłego poczucia niewystarczalności
I bardzo często działa w tle:
cokolwiek zrobię, to i tak coś jest ze mną nie tak
Najważniejsze zrozumienie
Wstyd nie jest prawdą.
Jest programem.
Został zapisany w konkretnym momencie, w konkretnych okolicznościach.
I może zostać rozpuszczony.
Twoje procesy transformacji wstydu
To nie jest proces „naprawiania siebie”.
To powrót do siebie bez warunków.
- Uważność – zobaczenie wstydu
Pierwszy krok to zauważenie.
Kiedy się wycofujesz
kiedy się blokujesz
kiedy czujesz napięcie w kontakcie z innymi
Zatrzymaj się i zapytaj:
czy to jest wstyd?
Nie analizuj.
Zobacz.
To już zaczyna proces.
- Wejście w ciało – nie tłumienie
Wstyd jest silnie zapisany w ciele.
Może być odczuwany jako:
- ścisk w klatce piersiowej
- napięcie w brzuchu
- chęć „zniknięcia”
Nie uciekaj.
Poczuj.
Bez historii. Bez interpretacji.
Tak jak uczył Hawkins – emocja przeżyta w pełni zaczyna się rozpuszczać.
Uważność jest kluczem.
- Regresja – odnalezienie źródła
W pracy hipnoterapeutycznej możesz wrócić do pierwszego momentu, w którym pojawił się wstyd.
Zobaczyć:
- co się wydarzyło
- jakie przekonanie powstało
- jaka emocja została zatrzymana
I ją uwolnić.
To zmienia zapis.
Nie tylko objaw.
- Oddzielenie się od programu
Bardzo ważny krok:
to nie jestem ja
to program
Możesz świadomie zdecydować:
Kasuję ten program teraz, już w to nie wierzę. Jestem nieograniczoną istotą, ogranicza mnie tylko to, co utrzymuję w moim umyśle, nie ma żadnych zewnętrznych przyczyn.
To moment odzyskania mocy.
- Ho’oponopono – uzdrawianie relacji z sobą
Wstyd to brak miłości do siebie.
Dlatego ten proces działa bardzo głęboko:
przepraszam
wybacz mi
dziękuję
kocham Cię
Kieruj to do siebie.
Do tej części, która kiedyś uwierzyła, że jest „nie taka”.
- Poddanie Bogu – uwolnienie kontroli
Wstyd często wiąże się z próbą kontrolowania tego, jak jesteś postrzegana.
Możesz to poddać:
poddaję Bogu ten wstyd
poddaję Bogu potrzebę bycia akceptowaną
I zaufać.
Że nie musisz zasługiwać.
Że możesz być.
- Powrót do autentyczności
Każdy moment, w którym wybierasz bycie sobą:
rozpuszcza wstyd
Nie musisz robić wielkich rzeczy.
Wystarczy:
- powiedzieć, co czujesz
- nie udawać
- nie dopasowywać się na siłę
To buduje nowy zapis.
Najczęstszy błąd
Ukrywanie wstydu.
Udawanie pewności.
Zakładanie masek.
To tylko go wzmacnia.
Wstyd rozpuszcza się w świetle świadomości.
Nie w ukryciu.
Prawda o Tobie
Wstyd mówi:
ze mną jest coś nie tak
Prawda jest inna:
zostałaś nauczona, że coś jest z Tobą nie tak
To ogromna różnica.
Wstyd nie jest Twoją tożsamością.
Jest historią, którą można zakończyć.
Kiedy przestajesz się przed nim chować, zaczynasz wracać do siebie.
A tam nie ma braku.
Nie ma błędu.
Jest przestrzeń, w której możesz być dokładnie taka, jaka jesteś.
