W pracy z umysłem – zwłaszcza w połączeniu hipnoterapii, metody Hawkinsa, autohipnozy z kotwic i hooponopono – uważność nie jest dodatkiem.
To fundament.
To pierwsze narzędzie, które zaczyna transformować zdrowie, ciało, emocje i sposób, w jaki Twoja podświadomość reaguje na codzienne doświadczenia.
Uważność staje się jak światło.
Gdy je zapalasz – wszystko staje się widoczne:
myśl, emocja, napięcie, reakcja, przekonanie, pragnienie, opór.
A to, co zauważone, może zostać uwolnione.
To, co uwolnione, przestaje wpływać na ciało.
A ciało reaguje natychmiast – mięknie, rozluźnia się, przywraca przepływ energii.
- Uważność to pierwszy krok do uzdrawiania
Większość osób żyje na autopilocie – reaguje, zamiast obserwować.
Uważność natomiast zatrzymuje impuls i pozwala zobaczyć:
- jaka myśl wywołała napięcie
- jaka emocja pojawiła się w brzuchu, klatce piersiowej lub gardle
- jaki stary program został aktywowany
- jaka reakcja próbuje się uruchomić
Dzięki temu możesz zrobić to, czego większość ludzi nigdy nie robi:
przerwać automatyczny program zanim przejmie kontrolę.
To moment, w którym zaczyna się prawdziwa zmiana świadomości.
- Obserwowanie myśli i emocji rozpuszcza stres w ciele
Według mapy Hawkinsa:
- Strach (100)
- Pożądanie (125)
- Złość (150)
- Żal (75)
- Poczucie winy (30)
- Wstyd (20)
- Duma (175)
- Apatia (50)
to niskie poziomy świadomości, które niosą w ciele silne napięcie, kurczenie, stres i reakcje układu nerwowego.
Gdy tylko zauważasz w sobie te emocje i nie uciekasz od nich, ciało zaczyna:
- rozluźniać mięśnie
- pogłębiać oddech
- przełączać się z trybu walki/ucieczki na tryb regeneracji
- lepiej trawić i przetwarzać
- poprawiać odporność
Uważność działa jak leczenie nerwowe – przywraca równowagę, bo przestajesz reagować automatycznie.
- Poddawanie Bogu jako natychmiastowe uwolnienie napięcia
Kiedy tylko zauważam trudną emocję, myśl czy przekonanie – od razu je poddaję Bogu.
To moja praktyka, która działa jak natychmiastowe odcięcie pętli cierpienia.
Poddaję Bogu to, co trudne, ciężkie, napięte, niejasne, bolesne.
Z poziomu 500+ (Miłość) energia świadomości jest tak potężna, że:
- rozpuszcza lęk
- neutralizuje opór
- uspokaja układ nerwowy
- przywraca poczucie bezpieczeństwa
To jest duchowy odpowiednik oddychania czystym powietrzem.
Umysł przestaje się kurczyć, a ciało przestaje wysyłać sygnały alarmowe.
- Uwalnianie i kasowanie programów natychmiast zmienia ciało
W twojej praktyce – zgodnie z metodą Hawkinsa i hipnoterapią – uwalniasz emocję, myśl lub napięcie poprzez zadawanie pytań:
- Czy jest moją intencją uwolnić tę emocję z podświadomości?
- Czy to zrobię?
- Kiedy?
A gdy zauważasz jakiś program, przekonanie czy myśl związaną z tą emocją – dodajesz proces kasowania:
Kasuję tę myśl, to przekonanie, ten program teraz, już w to nie wierzę. Jestem nieograniczoną istotą, jedyne co mnie ogranicza to, to w co wierzy mój umysł. I to ja mam moc, by uwolnić z niego wszystko i skasować każdą myśl, przekonanie i program.
Ciało reaguje momentalnie:
- spada napięcie w barkach
- rozluźnia się brzuch
- serce uspokaja rytm
- myśli się porządkują
- znika chaos
Uwalnianie wpływa na zdrowie, bo ciało nie odróżnia emocji od fizycznego zagrożenia.
- Uważność chroni przed tworzeniem nowych programów lękowych
Gdy obserwujesz swoje myśli zamiast w nie wierzyć:
- nie dopisujesz historii
- nie wzmacniasz negatywnych przekonań
- nie karmisz lęku
- nie kodujesz nowych traum
- nie nakręcasz spirali stresu
Każde „złapanie” myśli to zatrzymanie procesu, który mógłby zaszkodzić zdrowiu.
To świadome wybieranie, czego nie wpuszczasz do podświadomości.
- Całość praktyki – uważność + poddawanie Bogu + uwalnianie – tworzy efekt terapeutyczny
To połączenie działa jak terapia codzienna:
- milkną negatywne narracje
- emocje są uwalniane na bieżąco
- podświadomość oczyszcza się z ciężkich wzorców
- ciało przestaje być w stanie ciągłego napięcia
- zdrowie zaczyna się harmonizować
Regularność sprawia, że nie dopuszczasz do magazynowania stresu, który później wybucha chorobą.
To właśnie dlatego osoby, które stosują tę praktykę codziennie, zauważają:
- lepszy sen
- mniejszy stres
- mniej napięć mięśniowych
- stabilniejsze emocje
- więcej energii
- lepszą odporność
Bo zdrowie to nic innego jak przepływ energii bez blokad.
- Uważność jest fundamentem zdrowego życia
To, co zauważasz, możesz uwolnić.
To, czego nie zauważasz – zaczyna rządzić Tobą.
Dlatego praktyka jest tak skuteczna jesli:
- widzisz
- rozpoznajesz
- poddajesz Bogu
- uwalniasz
- kasujesz
- wracasz do równowagi
A ciało natychmiast reaguje na ten proces zdrowieniem.
To sposób życia – nie technika.
To droga świadomej kobiety, która wie, jak pracować z umysłem, aby jej ciało, emocje i duch działały jako jedność.
Często, gdy zaczynasz swoją przygodę z tym procesem, często najpierw jest gorzej, zanim staje się lepiej. Jest to spowodowane tym, że mamy w sobie masę stłumionych, wypartych emocji, które wychodzą na powierzchnię i może pojawiać się stos emocjonalny, który trwać może nawet kilka miesięcy.
Jednak w mojej ocenie nie ma ważniejszego procesu w życiu. Z pomocą przychodzi codzienna modlitwa i prośba o wsparcie.
