Wielu ludzi mówi, że chce miłości.
W rzeczywistości chce zaspokojenia potrzeby.
To subtelna, ale fundamentalna różnica.
Miłość jako potrzeba rodzi się z braku.
Miłość jako stan bycia rodzi się z pełni.
I dopóki ta różnica nie zostanie uświadomiona, relacje bardzo często stają się polem walki, kontroli i rozczarowania.
Miłość jako potrzeba – mechanizm ego
Gdy miłość jest potrzebą, pojawia się:
- lęk przed utratą
- oczekiwanie
- przywiązanie
- próba kontroli drugiego człowieka
Ego mówi wtedy:
potrzebuję cię, żeby czuć się dobrze
potrzebuję twojej uwagi
potrzebuję potwierdzenia
To nie jest miłość.
To jest strategia regulowania własnych emocji.
Na poziomach świadomości poniżej 200 relacje bardzo często funkcjonują właśnie w ten sposób:
- strach przed odrzuceniem
- złość, gdy potrzeba nie jest zaspokojona
- duma, gdy druga osoba się podporządkowuje
Miłość staje się wtedy walutą.
Prawdziwa miłość nie rodzi się z braku
Miłość bezwarunkowa nie pojawia się dlatego, że ktoś coś nam daje.
Pojawia się wtedy, gdy przestajemy potrzebować, żeby czuć się całością.
To stan bycia, w którym:
- nie musisz niczego udowadniać
- nie musisz niczego brać
- nie musisz nikogo zmieniać
- dajesz bez oczekiwań
Miłość nie jest emocją zależną od zachowania drugiej osoby.
Jest naturalnym stanem świadomości.
Miłość a poziomy świadomości
Na Mapie Hawkinsa miłość kalibruje na poziomie powyżej 500.
To oznacza, że:
- nie współistnieje z manipulacją
- nie potrzebuje kontroli
- nie opiera się na warunkach
Poniżej 200, czyli z poziomu siły nie mocy, relacje opierają się na wymianie:
ja dam ci miłość, jeśli…
Bezwarunkowa miłość:
po prostu jest, niezależnie od okoliczności
To zupełnie inna jakość.
Miłość bezwarunkowa niczego nie żąda
Prawdziwa miłość:
- nie żąda uwagi
- nie żąda lojalności
- nie żąda poświęcenia
Nie dlatego, że nie ma granic.
Dlatego, że nie potrzebuje niczego w zamian, żeby istnieć.
Granice w miłości wynikają z szacunku do siebie, a nie z lęku przed stratą.
Manipulacja jako zaprzeczenie miłości
Manipulacja zawsze rodzi się z braku:
- boję się, że odejdziesz
- boję się, że nie jestem wystarczająca
- boję się, że stracę kontrolę
Tam, gdzie pojawia się manipulacja, miłość została zastąpiona strategią przetrwania.
Miłość nie potrzebuje strategii.
Hipnoterapia i powrót do stanu miłości
W pracy z podświadomością bardzo często odkrywamy, że:
- potrzeba miłości była próbą uzupełnienia wczesnego braku
- relacje miały zastąpić poczucie bezpieczeństwa
- przywiązanie było mylone z miłością
W regresji możliwe jest dotarcie do momentu, w którym ten brak powstał, i uwolnienie zapisanych tam emocji.
Gdy emocja zostaje uwolniona, potrzeba znika.
A wraz z nią znika zależność.
Uwalnianie emocji a otwarcie na miłość
Miłość jako stan bycia naturalnie pojawia się wtedy, gdy rozpuszczają się:
- wstyd
- poczucie winy
- lęk przed porzuceniem
- potrzeba kontroli
Nie trzeba jej wytwarzać.
Ona jest pod spodem.
Kasowanie programów, które mylą miłość z brakiem
Wiele osób nosi programy:
miłość boli
muszę zasłużyć
bez drugiej osoby nie istnieję
Ich świadome skasowanie jest momentem odzyskania mocy:
Kasuję ten program teraz, już w to nie wierzę. Jestem nieograniczoną istotą, jedyne co mnie ogranicza to, to w co wierzy mój umysł. I to ja mam moc, by uwolnić z niego wszystko i skasować każdą myśl, przekonanie i program.
To moment, w którym miłość przestaje być transakcją.
Ho’oponopono – miłość jako odpowiedzialność
Ho’oponopono uczy, że miłość zaczyna się w środku.
Nie od zmiany drugiego człowieka, ale od przywrócenia harmonii w sobie.
Gdy bierzesz odpowiedzialność za swoje doświadczenie, miłość staje się spokojna, cicha i obecna.
Miłość jako naturalny stan istnienia
Miłość nie jest czymś, co się zdobywa.
Nie jest nagrodą.
Nie jest zależna od relacji.
Jest stanem bycia, który w tobie jest i ujawnia się wtedy, gdy znika potrzeba.
I właśnie dlatego:
- nie żąda
- nie manipuluje
- nie oczekuje niczego w zamian
Bo jest kompletna sama w sobie.
