Jedna z największych pułapek relacji to przekonanie:
„Ty mnie zranileś.”
„Przez ciebie tak się czuję.”
„To twoja wina.”
A Hawkins powiadał jasno:
„Wszystkie emocje pochodzą z wnętrza, a nie z zewnątrz.”
I choć brzmi to jak zimny prysznic, to właśnie w tym tkwi wolność.
Bo jeśli emocje NIE pochodzą od partnera, to znaczy, że:
– partner nie ma nad Tobą władzy
– to, co czujesz, jest Twoim niesionym wzorcem
– to, co reaguje, to Twój zapis w podświadomości
– masz możliwość uwolnienia tego, zamiast przerzucać odpowiedzialność
Kiedy jesteś w relacji, druga osoba robi tylko jedno:
uaktywnia to, co w Tobie było uśpione.
Dlatego jedni ludzie są dla Ciebie spokojni jak herbata z melisą, a inni wywołują emocjonalne tornada.
To nie oni są problemem.
To Twoje programy odbijają się na nich jak na ekranie.
W zdrowej relacji możesz powiedzieć:
„Wiesz co… ta Twoja reakcja odpaliła we mnie coś starego. Daj mi chwilę, żebym zobaczyła, co to jest.”
To jest dorosłość.
To jest świadomość.
To jest miłość, która nie przerzuca winy, tylko uzdrawia.
