Opublikowano Dodaj komentarz

Co naprawdę kryje się pod strachem? – o przywiązaniach emocjonalnych do ludzi i rzeczy

Strach rzadko jest tym, czym się wydaje.

Najczęściej nie boimy się sytuacji.
Nie boimy się nawet samej straty.

Boimy się utraty tego, do czego jesteśmy przywiązane.

A przywiązanie to nic innego jak przekonanie, że bez kogoś lub czegoś nie będę cała.

Dr. David R. Hawkins umieszcza strach na poziomie 100 w Mapie Świadomości – to poziom energii, na którym dominuje poczucie zagrożenia i potrzeba kontroli.

Strach mówi:

  • Mogę to stracić.
  • Nie poradzę sobie.
  • Nie będę wystarczająca.
  • Zostanę sama.

Ale pod tym wszystkim kryje się głębsza warstwa:

Przywiązanie.

Czym jest przywiązanie emocjonalne?

Przywiązanie to utożsamienie swojego bezpieczeństwa, wartości lub tożsamości z:

  • konkretną osobą,
  • relacją,
  • statusem,
  • pieniędzmi,
  • pracą,
  • opinią innych,
  • zdrowiem,
  • kontrolą przyszłości.

Kiedy pojawia się myśl, że mogłabyś to stracić – uruchamia się strach.

To nie jest miłość.
To jest zależność.

Miłość pozwala.
Przywiązanie trzyma.

Dlaczego tak bardzo się przywiązujemy?

Bo podświadomość szuka bezpieczeństwa.

Jeśli w dzieciństwie:

  • zabrakło stabilności,
  • pojawiło się odrzucenie,
  • miłość była warunkowa,
  • trzeba było zasługiwać na uwagę,

tworzy się wewnętrzny program:

Muszę się trzymać.
Nie mogę puścić.
Bez tego nie przetrwam.

W hipnoterapii często wracamy do pierwszego momentu, w którym pojawił się lęk przed utratą. Uwalniamy zamrożoną emocję i zmieniamy decyzję podjętą wtedy w dziecięcej świadomości.

Bo dziś już nie jesteś tą małą dziewczynką.
Dziś masz zasoby.

Strach przed utratą w relacjach

Jednym z najsilniejszych lęków jest strach przed utratą kogoś bliskiego.

Może objawiać się jako:

  • zazdrość,
  • kontrola,
  • nadmierna troska,
  • ciągłe sprawdzanie,
  • lęk przed odrzuceniem.

Często mylimy to z miłością.

Ale miłość nie potrzebuje kontroli.
Miłość nie ściska z lęku.

Jeśli boisz się, że ktoś odejdzie – to znak, że Twoje poczucie wartości zostało z nim splecione.

Przywiązanie do rzeczy i ról

Nie tylko ludzie.

Możesz być przywiązana do:

  • roli matki,
  • bycia potrzebną,
  • bycia silną,
  • wizerunku osoby duchowej,
  • stabilności finansowej.

Gdy coś to narusza – pojawia się strach.

Bo jeśli nie jestem tą osobą, za którą się uważam – to kim jestem?

I właśnie to pytanie jest kluczem do wolności.

Co naprawdę kryje się pod strachem?

Pod strachem najczęściej kryje się:

  • przekonanie o braku,
  • iluzja oddzielenia od źródła,
  • utracone poczucie wewnętrznego bezpieczeństwa,
  • nieuświadomiona decyzja: sama sobie nie wystarczę.

Strach mówi: nie mam.
Świadomość mówi: jestem.

Kiedy wracasz do siebie, przywiązanie zaczyna się rozpuszczać.

Jak uwalniać przywiązania?

  1. Zauważ napięcie

Zadaj sobie pytanie:

Czego dokładnie się boję?
Co według mnie stanie się, jeśli to stracę?
Co to mówi o mnie?

Pozwól ciału poczuć emocję bez tłumienia.

  1. Uwalnianie emocji

Pozostań z uczuciem lęku w ciele.
Nie analizuj.
Nie uciekaj.

Pozwól energii się rozpuścić.

Jeśli czujesz, że działa program, możesz powiedzieć:

Kasuję ten program teraz, już w to nie wierzę. Jestem nieograniczoną istotą, jedyne co mnie ogranicza to, to w co wierzy mój umysł. I to ja mam moc, by uwolnić z niego wszystko i skasować każdą myśl, przekonanie i program.

  1. Ho’oponopono

Oczyść relację z obiektem przywiązania:

Przepraszam.
Wybacz mi.
Dziękuję.
Kocham Cię.

To przywraca odpowiedzialność do wnętrza.

  1. Poddanie Bogu

Najgłębsze uwolnienie przychodzi w momencie, gdy mówisz:

Poddaję Bogu tę relację.
Poddaję Bogu ten lęk.
Poddaję Bogu potrzebę kontroli.

To nie jest rezygnacja.
To powrót do zaufania.

Prawda o wolności

Nie tracisz ludzi ani rzeczy dlatego, że przestajesz się bać.
Tracisz strach wtedy, gdy przestajesz się kurczowo trzymać.

Paradoks polega na tym, że kiedy puszczasz – relacje stają się zdrowsze.
Kiedy przestajesz kontrolować – czujesz więcej spokoju.
Kiedy nie budujesz tożsamości na czymś zewnętrznym – odzyskujesz siebie.

Bo to, czego naprawdę szukasz w drugim człowieku czy w posiadaniu – już jest w Tobie.

Strach jest tylko sygnałem, że zapomniałaś o swojej wewnętrznej mocy.

A kiedy do niej wracasz – przywiązania przestają być kajdanami.
Stają się wyborem.