Słowo poddanie wielu osobom kojarzy się z przegraną.
Z rezygnacją.
Z bezradnością.
A jednak w duchowej praktyce – w naukach dr. David R. Hawkinsa – poddanie jest najwyższą formą mocy.
Nie jest kapitulacją.
Jest świadomym wyborem zaufania.
Czym poddanie Bogu nie jest?
Zanim przejdziemy głębiej, warto jasno powiedzieć, czym poddanie nie jest:
- nie jest biernością,
- nie jest brakiem działania,
- nie jest tłumieniem emocji,
- nie jest ucieczką od odpowiedzialności,
- nie jest duchowym omijaniem problemu.
Poddanie nie oznacza: nic nie robię.
Oznacza: robię swoje, ale przestaję kontrolować to, na co nie mam wpływu.
Czym naprawdę jest poddanie?
Poddanie Bogu to:
- Zgoda na to, co jest.
- Uznanie, że nie wszystko zależy od mojego umysłu.
- Oddanie kontroli nad rezultatem wyższej mądrości.
- Zaufanie, że życie działa dla mnie, nawet jeśli tego nie rozumiem.
To moment, w którym przestajesz walczyć z rzeczywistością.
Bo to walka generuje napięcie.
Nie sama sytuacja.
Dlaczego tak trudno się poddać?
Bo umysł wierzy, że kontrola daje bezpieczeństwo.
A w rzeczywistości:
- kontrola rodzi napięcie,
- napięcie rodzi strach,
- strach rodzi cierpienie.
Pod kontrolą często kryje się lęk:
- przed utratą,
- przed oceną,
- przed odrzuceniem,
- przed brakiem.
W mojej pracy hipnoterapeutycznej często docieramy do pierwszego momentu, w którym podjęłaś decyzję: muszę wszystko trzymać w swoich rękach, bo inaczej stanie się coś złego.
To był mechanizm przetrwania.
Ale dziś możesz wybrać inaczej.
Poziomy poddania – jak wygląda to w praktyce?
- Poddanie emocji
Najpierw poddajesz emocję.
Zamiast walczyć z lękiem, złością czy smutkiem – pozwalasz im być.
Nie wypierasz.
Nie oceniasz.
Pozwalasz energii przepłynąć.
To pierwszy krok.
- Poddanie myśli
Pojawia się myśl:
To nie powinno się wydarzyć.
To niesprawiedliwe.
To katastrofa.
Poddanie oznacza:
Widzę tę myśl, ale nie utożsamiam się z nią.
Poddaję Bogu tę myśl.
- Poddanie sytuacji
Mówisz w sercu:
Poddaję Bogu tę sytuację.
Poddaję Bogu ten problem.
Poddaję Bogu relację, która mnie boli.
Nie oznacza to, że przestajesz działać.
Oznacza, że działasz bez napięcia.
- Poddanie tożsamości
Najgłębszy poziom poddania to oddanie swojego wyobrażenia o sobie.
Kim jestem bez tej roli?
Bez tej relacji?
Bez tego sukcesu?
Tu zaczyna się prawdziwa wolność.
Co dzieje się, gdy się poddajesz?
- ciało się rozluźnia,
- oddech się pogłębia,
- napięcie spada,
- decyzje stają się spokojniejsze,
- pojawia się intuicja.
Bo kiedy przestajesz walczyć – słyszysz wewnętrzny głos.
Poddanie otwiera przestrzeń.
Poddanie a odpowiedzialność
To bardzo ważne.
Poddanie Bogu nie oznacza, że ktoś inny ma rozwiązać Twoje życie.
Oznacza, że bierzesz odpowiedzialność za swój stan, a rezultat powierzysz wyższej inteligencji.
Robię to, co mogę najlepiej jak potrafię.
Resztę poddaję.
To równowaga między działaniem a zaufaniem.
Ćwiczenie praktyczne
Usiądź w ciszy.
Poczuj miejsce w ciele, gdzie jest napięcie.
Połóż tam uwagę.
I powiedz w myślach:
Poddaję Bogu ten lęk.
Poddaję Bogu potrzebę kontroli.
Poddaję Bogu ten wynik.
Nie analizuj, czy robisz to dobrze.
Pozwól sobie poczuć.
Paradoks poddania
Kiedy przestajesz kurczowo trzymać – rzeczy zaczynają się układać.
Nie dlatego, że manipulujesz rzeczywistością.
Ale dlatego, że przestajesz z nią walczyć.
Na najwyższych poziomach świadomości, o których pisał Hawkins, poddanie jest drogą do pokoju i miłości.
To nie słabość.
To najwyższa moc.
Prawda o poddaniu
Poddanie Bogu to powrót do zaufania.
To decyzja:
Nie muszę wszystkiego rozumieć, żeby ufać.
Nie muszę wszystkiego kontrolować, żeby być bezpieczna.
Największy lęk rozpuszcza się wtedy, gdy przestajesz go kontrolować, a zaczynasz go poddawać.
I właśnie tam zaczyna się prawdziwy spokój.
